Warszawskie poszukiwania

Wystawa urodziła się w naszych głowach i wokół niej wiele rzeczy się „kręciło”. Wciągnęła nas i zafascynowała jednocześnie. Mieliśmy jej wizję. Wiedzieliśmy jakich tematów i jakich ludzi będzie dotyczyła. Nie miała być encyklopedyczną powtórką osiągniętych wyników. Nadszedł więc czas poszukiwań obiektów do wystawy. Wjeżdżając pociągiem do Warszawy za oknem wita nas powstający Stadion Narodowy. Mimo wielu przeciwności z każdym dniem wygląda coraz okazalej. A jak będzie z naszą wystawą? Zaczęliśmy od warszawskiego Muzeum Sportu i Turystyki, które swoją siedzibę ma w Centrum Olimpijskim. Na parterze recepcja. Wjeżdżamy windą do muzeum. Co tam znajdziemy? Czy nasze oczekiwania wobec tego miejsca nie są  zbyt wygórowane? Zaczyna się jednak świetnie. Fantastyczni ludzie, którzy chętnie nam pomagają. Za oknem cudowny widok na Warszawę więc kawa smakuje tym bardziej. Po przewertowaniu zasobów zapełnił się nasz notes z kolejnymi wpisami. Nie myśleliśmy,że wyjazd będzie tak owocny. Zaskoczenie nasze dotyczyło zwłaszcza sportu obozowego. Zarówno obiekty jak i zdjęcia wpisały się w naszą ideę wystawy.

Stanisława Walasiewiczówna. Ostatni raz odwiedziła Polskę w 1977 r. przekazując jednocześnie wiele pamiątek związanych ze sportem… i nie tylko. I to właśnie będzie interesującym elementem wystawy. Pokazanie ludzi jakimi byli nie tylko na sportowych arenach lecz także poza nimi. Paszport, wizytówki, pamiątkowy wpis będą równie ciekawe co wyjątkowej urody dyplom, medale czy sportowe buty.

Wychodząc mijamy w holu Irenę Szewińską. Wcześniej widziana  przez nas tylko w telewizji. Z tego też się cieszymy…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: