Kochamy Nasz klub ale czy On kocha także Nas?

Wieść o Euro 2012 dla gdańskich jak i wielu pomorskich kibiców to była podwójna radość. Nie dość, że to piłkarskie święto zawita do Polski to jeszcze w Gdańsku powstanie stadion, na którym będą mogli oglądać swoją ukochaną drużynę – Lechię Gdańsk. Jednak by poczuć klimat piłkarskiego święta… choćby w ligowym wydaniu nie wystarczy być kibicem IV czy V ligowej drużyny. Przepustką jest tu karta kibica. Ok. Za wybryki innych – niekoniecznie kibiców – płacić muszą inni. Robimy zdjęcie, podajemy swoje dane, uiszczamy opłatę i co ? … czasem niestety nic. Przy braku szczęścia – a znam takich, którzy tego doświadczyli – na drodze do upragnionej karty stanęły problemy natury technicznej. Technika jest zawodna i tu nie powinniśmy się szczególnie dziwić. Ale jaka jest różnica między maszyną a człowiekiem? A taka, że maszyna tylko odmówi posłuszeństwa a człowiek postara się zrobić wszystko byśmy odczuli to najmniej boleśnie. Czy na pewno? Jak zatem klub stara się zaradzić takim zdarzeniom? Przeprasza? Informuje, iż jest mu przykro? Obdarowuje drobnymi gadżetami? Zaprasza na trening pierwszej drużyny? O nie! Klub informuje, iż to wina firmy zajmującej się dystrybucją kart…

Wielki piękny stadion, rozbudzone nadzieje na „normalne” cywilizowane kibicowanie a może nawet perspektywa gry na poziomie europejskim. Mam nadzieję, iż tylko na moment zapomniano o pewnej ważnej zasadzie, która gwarantuje piłkarski sukces. Stadion – piłkarze – kibice. Te trzy elementy od ponad 100 lat gwarantują klubom sukces a kibicom radość. Brak choćby jednego elementu niweczy wysiłek każdej ze stron. Ważne! Ten triumwirat piłkarski nie podlega reformom i modyfikacjom.

PS1. Drogi kibicu! Jeśli jadąc na mecz wpadniesz w dziurę w drodze nie miej pretensji do drogowców. Przecież asfalt produkują rafinerie…a nie drogowcy.

[MS]

PS2. A to się zrobiło publicystycznie! To wynik naszych rozmów podczas kwerendy jaką aktualnie wykonujemy w gdańskich zbiorach sportowych. Wynikami pochwalimy się wkrótce a tymczasem trzeba było spuścić trochę powietrza, bo im bliżej EURO, tym coraz więcej szaleństwa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: