Polska-Cypr, czyli za wąskie boisko :)

Już we wtorek mecz futbolowej reprezentacji Polski w Gdańsku. Nowy stadion, znakomity rywal, no i jeszcze emocje … związane z odbiorem zapłaconego już biletu. To przed nami i oczywiście wszystko opiszemy. Tymczasem trochę historii. Ostatni raz nasza kadra zagrała w Gdańsku 12. kwietnia 1987 r. Mecz historyczny, a jakże, zapamiętany głównie z powodu tłumaczeń selekcjonera, Wojciecha Łazarka. Rozczarowujący wynik 0:0 z kadrą Cypru (wtedy jeszcze wygrywaliśmy z cypryjskimi drużynami bez problemu) tłumaczył on za wąskim boiskiem przy Traugutta, co ułatwiało dzielnym Cypryjczykom obronę.  Pamiętam dość pochmurny dzień, stadion wypełniony po brzegi. Z mojego nie najlepszego miejsca za bramką widziałem bezskuteczne walenie głową w mur naszych reprezentantów, grających w składzie:

Jacek Kazimierski – Waldemar Prusik, Paweł Król, Dariusz Wdowczyk – Jan Urban, Jerzy Wijas, Dariusz Dziekanowski (Leszek Iwanicki 66), Jan Karaś – Mirosław Okoński, Jan Furtok (Jacek Bayer 46), Włodzimierz Smolarek

Ustawienie było ofensywne, piłkarze znakomici ale wynik … był wielkim rozczarowaniem, które pamiętam do dziś. Nastawialiśmy się wtedy na zwycięstwo ale jak patrzę na to po latach to boisko było nie tylko wąskie ale w jakiej jakości. Zresztą poniżej parę fragmentów:

Jak zwykle w Gdańsku mecz miał polityczne podteksty. Pełno było milicji, wojska a piłkę podawali między innymi rugbiści Lechii, którzy mieli usuwać polityczne transparenty. A poza tym (podobno) Okońskiemu podczas meczu ukradziono samochód. Oj działo się … ale poza boiskiem. Oby we wtorek działo się głównie na boisku.

Reklamy

Komentarze 2 to “Polska-Cypr, czyli za wąskie boisko :)”

  1. Hahaha, jutro będę walczył z parkowaniem w pobliżu Marynarki Polskiej w sprawach służbowych :-)))) Czuję masakręęęęę 😛 a mecz z Cyprem pamiętam z TV…

    • Współczuję:) Ja idę pieszo ze Starówki, czyli lekko licząc jakieś 3 km w jedną stronę. I nie wiem czy wrócę do domu przed północą, bo na Starówce zostawiam samochód ale nie mam gwarancji czy zdołam z miasta wyjechać. I co ciekawe, jeszcze za to słono płacę i nikt mnie do tego nie zmusza:) Oszalałem?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: