Archiwum dla Grudzień, 2011

Top 10 „pruskich” sportowców

Posted in Andrzej Grubba, Andrzej Wroński, Biegi, Boks, Bronisław Malinowski, Dyscypliny i konkurencje, Elżbieta Krzesińska, Janusz Sidło, Kazimierz Deyna, Lekkoatletyka, Ludzie, Piłka nożna, Podnoszenie ciężarów, Rzut oszczepem, Skok w dal, Sport ogólnie, Sylwia Gruchała, Szermierka, Tenis stołowy, Waldemar Baszanowski, Władysław Kozakiewicz, Zapasy, Zygmunt Chychła on Grudzień 31, 2011 by prussport

Koniec roku skłania do podsumowań i rankingów.  Zawsze są one subiektywne i niesprawiedliwe ale … lubimy je, bo porządkują nam rzeczywistość. Ktoś jest lepszy a inny gorszy. Jednak im większa skala czasu tym większa umowność wyboru i klasyfikacji. W perspektywie jednego roku można utrzymać obiektywizm oceny, choć jest to trudne ale w szerszym wymiarze? Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy możliwe jest stworzenie klasyfikacji sportowców „pruskich” (używam tego określenia bez nacjonalistycznego znaczenia – jest po prostu krótsze od ‚sportowców Pomorza, Warmii i Mazur’) wszech czasów? Z uwzględnieniem dwóch okresów na które historia podzieliła dzieje sportu na naszych terenach – przed i po 1945 r. I doszedłem do wniosku, że nie jest to możliwe. Oczywiście każdy z nas może mieć swoje typy i ja też takowe mam ale jeżeli chodzi o obiektywną ocenę, to niestety nie da się takiego zestawienia wykonać. Mimo tej negatywnej konstatacji postanowiłem spróbować. Oparłem się na wynikach „Plebiscytu na najlepszego sportowca roku” organizowanego od 1926 r. przez dziennik „Przegląd Sportowy”. I tu oczywiście rodzą się wątpliwości. Po pierwsze plebiscyt to swoiste „vox populi”, głosowanie czytelników (z wyjątkiem roku 1953), którzy kierują się nie tylko wynikami ale swoimi preferencjami, popularnością konkretnego sportowca czy uprawianej przez niego dyscypliny. W grę wchodzi jego osobowość oraz wizerunek medialny. Przedstawiciele mniej popularnych czy mniej eksponowanych przez masowe media dyscyplin mają mniejsze szanse. Ważniejszym dla nas  problemem jest jednak fakt, że do 1939 r. sportowcy z terenu Pomorza, Warmii i Mazur, które nie znajdowały się w granicach Rzeczypospolitej  nie byli w Plebiscycie uwzględniani. Dlatego poniższe zestawienie obejmuje okres od 1945 r.  (a właściwie od pierwszego powojennego Plebiscytu w 1948). Dobre i to. Ale tu znowu problem i to ogólniejszej natury. Jakie wybrać kryterium przynależności do gronach „naszych – pruskich” sportowców? Czy decydować powinno miejsce urodzenie, czy miejsce zamieszkania a może związki z klubami na tym terenie? jeżeli tak, to czy przyjmować jakąś cezurę czasową? Czy „nasz” jest Mateusz Kusznierewicz, oficjalny ambasador Gdańska do spraw morskich, który urodził się w Warszawie i tam uprawiał sport. Ostatnimi laty działa jednak aktywnie w Gdańsku i z tym miastem jest kojarzony. Albo Janusz Sidło, który największe sukcesy odnosił już po wyjeździe z Gdańska. I znowu nie ma tu gotowego rozwiązania, nie można wytyczyć jednego kryterium oprócz jednego, najbardziej  ogólnego – jakiegokolwiek związku sportowca z „Prusami”.

Po tym przydługim wstępie czas na wyniki. Przyjąłem prostą punktację: za 1. miejsce w Plebiscycie 10 punktów za 10. miejsce – 1 pkt.  I oto rezultaty:

1. Janusz Sidło (lekkoatletyka) – 75

2. Waldemar Baszanowski (podnoszenie ciężarów)- 56

3. Andrzej Grubba  (tenis stołowy)- 45

4. Zygmunt Chychła (boks) – 36

5. Kazimierz Deyna (piłka nożna) – 29

6. Andrzej Wroński (zapasy) – 27

7. Władysław Kozakiewicz (lekkoatletyka) – 26

8. Elżbieta Duńska-Krzesińska (lekkoatletyka) – 22

9. Bronisław Malinowski (lekkoatletyka) – 21

10. Sylwia Gruchała (szermierka) – 21

Tak wygląda klasyfikacja. Poszczególne postaci i ich związki z Pomorzem (bo nie ma nikogo związanego z Warmią i Mazurami) opiszemy w najbliższych postach. Tymczasem – wiele emocji sportowych w Nowym 2012 Roku.

Sokolnia we Wrzeszczu

Posted in Boiska i stadiony, Kluby i drużyny, KS Gedania, Obiekty w Gdańsku, Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" on Grudzień 28, 2011 by prussport

Budowa własnego kompleksu sportowego  („sokolni”) była dla młodego Towarzystwa Gimnastycznego sprawą sportową. Pozwoliłoby to na stworzenie stałej bazy dla prowadzonej działalności, którą można by jeszcze rozwinąć. Przewodnictwo Związku Towarzystw Gimnastycznych w dniu 8 kwietnia 1924 r. zezwoliło na zbieranie datków na ten właśnie cel. W tym samym roku od Komisariatu Generalnego RP „Sokół” otrzymał w wieczyste użytkowanie plac koło kościoła św. Stanisława, przy ul. Heeresanger. To teren dzisiejszego stadionu Gedanii przy ul. Kościuszki. Na nieprzygotowanym jeszcze terenie już 26 października zorganizowano „Dni Sportu”, w którym uczestniczyli lekkoatleci z całej Polski.   Program zawodów obejmował trójbój, czwórbój, sześciobój i biegi rozstawne. Rozegrano też bieg na 100 m i rzut kulą. Budowa gniazda ruszyła 15 stycznia 1925, kiedy powołano Komitet Budowy Sokolni z Henrykiem Czaplickim na czele. Plan stadionu przygotował inż. Ciechanowski. Na terenie o wym. 177,5 x 80 m. miało powstać boisko do piłki nożnej (95,5 x 58 m), bieżnia o długości 400 m i szer. 6 m oraz korty tenisowe i budynek dla celów Towarzystwa. Fundusz Budowy Sokolni miał być zasilany z dochodów własnych oraz darowizn. Z tego czasu pochodzi zdjęcie prezentujące członków Towarzystwa wizytujących powstającą Sokolnię.

Już 3 października 1925 r. uroczyście poświęcono boisko na którym można było odbywać zawody lekkoatletyczne i popisy gimnastyczne.    Budowa dalszych części była bardziej skomplikowana i kosztowna. W 1934 r. oddano do użytku drugie boisko, bieżnię, stanowiska do skoków i rzutów oraz szatnię a w roku następnym korty tenisowe. Choć obiekt był wykorzystywany często (najczęściej przez KS Gedania) to tak naprawdę w pełni wykończony nigdy nie został. Na przeszkodzie stanęła II wojna światowa. Warto jednak uświadomić sobie, że obiekt, który nazywamy stadionem Gedanii był pierwotnie Sokolnią, świadomie udostępnioną przez Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”  wszystkim organizacjom polonijnym, które uczestniczyły w jego budowie.

Lechia=Legia Gdańsk

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Lechia Gdańsk, Piłka nożna on Grudzień 26, 2011 by prussport

I za pamięci, pod choinkę obiecany plakacik, opisany w tym miejscu.

Lechia i życzenia świąteczne

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Lechia Gdańsk, Piłka nożna on Grudzień 26, 2011 by prussport

W ten świąteczno-noworoczny czas wysyłamy i otrzymujemy masę życzeń. W formie elektronicznej i tradycyjnej.  To bardzo ciekawy materiał pokazujący sympatie i antypatie, kontakty itp. Problem jednak w tym, że w większości firm cały ten materiał albo inaczej mówiąc z niemiecka „szmelc” po Świętach trafia do śmietnika. Cz tak samo jest w klubach i związkach sportowych? Zapewne tak, bo świadomość historyczna jest tam, jak wynika z moich osobistych doświadczeń, żadna. Wspomnę tylko, że na zaproszenie do współorganizacji przyszłorocznej wystawy historycznej („Citius-Altius-Fortius. Lokalny wymiar wielkiej idei sportu”) nie odpowiedziała ŻADNA z wybrzeżowych organizacji sportowych. Tym bardziej cenne wydają się publikowane poniżej materiały, gromadzone przez pasjonatów. Z takich okruchów buduje się tradycje klubowe, tworzy się historię sportu.

To pozbierane i powklejane życzenia skierowane do BKS Lechia Gdańsk w 1972 i 1973 r. Drobny, na pierwszy rzut oka mało ważny ale jakże ciekawy materiał historyczny. WESOŁYCH I SPORTOWYCH ŚWIĄT 🙂

Początki sportu polskiego w Gdańsku

Posted in Kluby i drużyny, Sport ogólnie, Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" on Grudzień 23, 2011 by prussport

Pisaliśmy już w tym miejscu o narodzinach piłki w Gdańsku po II wojnie światowej i słynnym meczu milicji z drużyną czerwonoarmistów. Futbol ma w Gdańsku dużo dłuższe korzenie. Pierwszy klub piłkarski, posiadający zresztą także sekcję lekkiej atletyki powstał w 18 kwietnia 1903 (FC Danzig). Bardzo dobry artykuł na ten temat znaleźć można tu.  Wyodrębnienie się klubów piłkarskich to jednak następstwo rozwoju kultury fizycznej w mieście, który widoczny jest w II połowie XIX w.  W Gdańsku powstają pierwsze sale gimnastyczne i boiska, docierają ideę niemieckiego ruchu turnerskiego. A sport polski? Początki jego zorganizowanej formy widoczne są w 1894 r. Wtedy to (a dokładnie 17 grudnia) w sali Uplegera przy ul.  Sw. Ducha odbyło się spotkanie założycielskie Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Wybrano wtedy Zarząd w następującym składzie: Ludwik Szubert – prezes, Czesław Kusztelan – wiceprezes, Karol Bahrke – sekretarz, Bernard Milski – skarbnik oraz Stanisław Simon, Klemens Forecki, Stanisław Katlewski, Jan Czarniecki, Józef Janiszewski, Józef Leszczyński, Zygmunt Mężykowski. Nie była to grupa zbyt liczna. W pierwszym okresie działalności liczebność wahała się między 20 a 50 osobami. W styczniu następnego roku Towarzystwo zostało zarejestrowane przez władze policyjne. Statut określił główne zadania organizacji: pielęgnowanie gimnastyki, rozbudzanie ducha towarzyskiego przez urządzanie lekcji gimnastyki, popisów publicznych, zabaw zimowych i letnich, śpiewu i odczytów, szerzenie wśród członków oświaty narodowej i budzenie ducha obywatelskiego.  W zakres ćwiczeń gimnastycznych wchodziły: szermierka, pływactwo, wioślarstwo, kolarstwo i strzelectwo. Zarząd „Sokoła” zbierał się w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca w sali Uplegera a gimnastyka odbywała się w „Cafe Selonke” przy Bramie Oliwskiej. Zadania postawione sobie przez gdańskie „sokoły” zbieżna była z założeniami ruchu założonego w Czechach w 1862 r.  Początki gdańskiego sportu wiąże się często z założonym w 1876 r. Towarzystwem „Ogniwo”. Było to jednak polska organizacja kulturalno-oświatowa, która ze sportem za wiele wspólnego nie miała.

Pierwsza organizacja sokolska w Gdańsku przetrwała do 21 grudnia 1906 r. Wtedy organizacja została wykreślona oficjalnie z rejestru Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim. Wiąże się to  z nasileniem represji władz pruskich  wobec „gniazd” powstałych licznie na terenie zaboru pruskiego, w związku z którymi działalność „Sokoła” miała ograniczać się tylko do ćwiczeń gimnastycznych. Doprowadziło to do szeregu nieporozumień, bowiem niektórzy członkowie przywiązani byli do działalności kulturalnej i patriotycznej. To była zresztą jedna z podstaw działalności „sokolników” i bez niej organizacja ta rzeczywiście nie spełniała swojej roli.

Odrodzenie nastąpiło w pamiętnym roku 1910 i było skutkiem obchodów 500. rocznicy bitwy pod Grunwaldem w Krakowie w dniach 15-17 lipca.  Zorganizowano tam ogólnopolski zlot „Sokołów”, który pokazał siłę tej organizacji i żywotność idei o którą walczyła. 20 września 1910 r. z inicjatywy dra Franciszka Kręckiego odbyło się spotkanie założycielskie i Towarzystwo znowu zaczęło działać. Tym razem działalność przebiegała w bardziej owocny sposób i od 1920 roku zaczęto myśleć nad budową w Gdańsku własnej sokolni. To jednak temat na następną opowieść.

Na zdjęciu piłkarska drużyna „Sokoła” z charakterystycznym „S” na koszulkach w 1921. Rok później to ona stanowić będzie zalążek drużyny Gedanii.

Janusz Jojko – błąd czy korupcja?

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Lechia Gdańsk, Piłka nożna on Grudzień 22, 2011 by prussport

Jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń związanych z gdańską piłką nożną w ostatnich latach jest mecz barażowy między Ruchem Chorzów a Lechią Gdańsk w 1987 r. i słynny błąd bramkarza, Janusz Jojki. Wtedy odbieraliśmy to jednoznacznie – mecz był kupiony. Dziś nie wydaje się to takie oczywiste. Cała sprawa przypomniała mi się, kiedy przeglądałem ogłoszony niedawno przez Portal Futbolnews.pl „Top 13 wpadek polskich bramkarzy”  Samobójcza bramka Jojki wygrała bezapelacyjnie. Jak naprawdę było? Był to niesamowicie ważny mecz. Ruch po raz pierwszy w historii spadł do II ligi a Jojko wkrótce przeszedł do Katowic. Jeżeli był to błąd, to bardzo trudno było się po tym wszystkim podnieść i dalej z tym żyć. Wszystkim podejrzeniom zaprzeczał, ale … wątpliwości pozostały. Czy da się je kiedyś jednoznacznie rozstrzygnąć?  Na pewno jednak sam mecz, okraszony TAKĄ bramką przeszedł do historii wybrzeżowej piłki. Dla niezorientowanych filmik poglądowy:

A bramkarzem był naprawdę dobrym i bronić potrafił – oto przykład:

Puchar wielkie gwiazdy pamiętający

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Tenis on Grudzień 7, 2011 by prussport

Puchar ten został ufundowany przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gdańsku
na Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w tenisie ziemnym, które odbyły się w ostatni weekend lipca 1950 r. w Sopocie. Czy był głównym trofeum, czy tylko dodatkowym wyróżnieniem tego nie wiemy? Jeśli ktoś zna bliższe losy pucharu prosimy o pomoc.

Ze względu na udział w tych mistrzostwach niekwestionowanych gwiazd polskiego tenisa okresu przedwojennego zawody budziły wielkie zainteresowanie. Zachwycając się dziś grą Radwańskiej warto pamiętać, iż nie jest to pojedynczy sukces a jedynie powtórka z… kart sportu. Jadwiga Jędrzejowska, której osobę przywoływano we wcześniejszych wpisach czarowała swą grą na sopockich kortach. Obok niej wielką postacią był także Władysław Skonecki, człowiek „wyklęty”, człowiek „rehabilitowany” w nadmorskim kurorcie został międzynarodowym mistrzem Polski. Sukces niemały, bo o tytuł walczyli m. in: Asboth, Viziru,Szmidt czy Caralulis.
Nagrody wręczał gen. Piotr Jaroszewicz ówczesny prezes Polskiego Związku Tenisowego. Był to okres upolitycznienia i „zbliżenia” sportu do władz komunistycznych więc postać Jaroszewicza dziwić nie może. Bardzo rozlegle i żywo zawody relacjonował Przegląd Sportowy / nr 60,61 – 1950 r. / m.in. ze względu na wizytę radzieckich tenisistów, którzy zamieszkali w sopockim Grand Hotelu. Obok notatek o przebiegu meczów pojawiały się niemal „twitterowe” wzmianki o każdym treningu, czy wizycie wschodnich sąsiadów na kortach.
Dziś puchar przypomina wielkie chwile sopockiego i polskiego tenisa.

[MS]

 

%d blogerów lubi to: