Janusz Jojko – błąd czy korupcja?

Jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń związanych z gdańską piłką nożną w ostatnich latach jest mecz barażowy między Ruchem Chorzów a Lechią Gdańsk w 1987 r. i słynny błąd bramkarza, Janusz Jojki. Wtedy odbieraliśmy to jednoznacznie – mecz był kupiony. Dziś nie wydaje się to takie oczywiste. Cała sprawa przypomniała mi się, kiedy przeglądałem ogłoszony niedawno przez Portal Futbolnews.pl „Top 13 wpadek polskich bramkarzy”  Samobójcza bramka Jojki wygrała bezapelacyjnie. Jak naprawdę było? Był to niesamowicie ważny mecz. Ruch po raz pierwszy w historii spadł do II ligi a Jojko wkrótce przeszedł do Katowic. Jeżeli był to błąd, to bardzo trudno było się po tym wszystkim podnieść i dalej z tym żyć. Wszystkim podejrzeniom zaprzeczał, ale … wątpliwości pozostały. Czy da się je kiedyś jednoznacznie rozstrzygnąć?  Na pewno jednak sam mecz, okraszony TAKĄ bramką przeszedł do historii wybrzeżowej piłki. Dla niezorientowanych filmik poglądowy:

A bramkarzem był naprawdę dobrym i bronić potrafił – oto przykład:

Reklamy

Komentarzy 8 to “Janusz Jojko – błąd czy korupcja?”

  1. toffemen@gazeta.pl Says:

    Byłem bramkarzem. I choć nigdy nie popełniłem podobnego błędu, to wiem, że takie rzeczy się po prostu zdarzają. Jest trochę tego na you tube. Bramkarz czasami podczas wyrzutu piłki ręką gubi między łokciem a plecami futbolówkę. Adrenalina, chęć szybkiego rozpoczęcia gry. Najczęściej wypada mu ona tuż pod nogi albo „odjeżdża” na 2-3 metry. Tu było inaczej Jojko chciał szybko rozpocząć akcję, zagrać piłkę w swoją lewą stronę, zrobił zamach, pokapował, że nie poleci ona tam gdzie chce i pewnie chciał złapać. Ale było to już za późno i stało się… Pech, że stało się to akurat w meczu barażowym – Jojko w przerwie płakał, nie chciał wyjść na drugą połowę… Potem dostał jeszcze drugą, juz „normalną” bramkę. Wątpliwości to pozostały chyba tylko dla Ciebie – Jojko to Hanys z krwi i kości, bardzo skądinąd sympatyczny człowiek, którego miałem okazję poznać. O tym, że to po wielki pech, mówił ówczesny kapitan Ruchu Albin Wira. W marcu 1987 Jojko zadebiutował w reprezentacji Polski – rozumiem, że ledwie kilkadziesiąt dni później miał rozumnie zniszczyć wszystko, na co wcześniej ciężko zapracował? Grał wcześniej mnóstwo spotkań w Ruchu, był z tym klubem związany emocjonalnie – działacze „Niebieskich” nie wierzyli jednak bramkarzowi i ‚wyleciał” do Katowic. Tam grał parę ładnych lat na wysokim poziomie, udowadniając różnym „mądralińskim”, co to w piłkę grali co najwyżej na komputerze, że to co stało się w owym meczu barażowym to był czysty przypadek!

    • @toffemen Też uważam, że była to niefortunna interwencja, wielce brzemienna w skutki. Nie zmienia to jednak faktu, że był to czas galopującej korupcji w polskiej piłce, „spółdzielni” itd. W związku z tym dyskusja była bardzo burzliwa a jej echa spotkać można w wielu tekstach do dziś. Jesteś zapewne bliżej tematu (Ruchu?) niż ja ale czy kibice, działacze i ludzie związani z Ruchem stanęli murem za swoim bramkarzem? Wątpliwości były nawet tam – taki to był czas. Aby być uczciwym nie należy udawać, że sprawy nie było, choć jak wyżej napisałem sądzę, że była to zbyt kuriozalna bramka aby mogła być zaplanowana. Po prostu pech. A to, że Janusz Jojko był znakomitym bramkarzem to oczywiście zgoda. Uważam, że zabrakło mu w karierze jeszcze tylko paru centymetrów wzrostu. No i ta niefortunna interwencja, która położyła się cieniem na jego wspaniałej karierze, która mogła być po prostu szczęśliwsza. Pozdrowienia 🙂

  2. Toffemen Says:

    Masz rację – to były czasy galopującej korupcji w polskim futbolu. Dlaczego działacze Ruchu Chorzów nie stanęli murem za swoim bramkarzem? Prawdopodobnie sami po wielokroć umoczeni byli w machlojach… W roku chyba 1995 bądź 1996 czytałem ciekawe wywiady z czołowymi polskimi sędziami lat 80′ Opowiadali, ze z reguły nie sędziowali meczów w Chorzowie. Dlaczego? Ano dlatego, ze w Chorzowie najczęściej sędziowały największe skur…, gotowe na każdą przewałkę. Ruch bowiem w latach poprzedzających spadek (około 1982-86), miał opinię najczęściej kupującego mecze klubu w Polsce. Dzięki temu, po świetnych lat 70′ spokojnie potrafił się utrzymać, mając już znacznie słabszy skład. W sezonie 1986-87 „wierchuszka” PZPN postanowiła nieco ukrócić ten proceder, a że „Niebiescy” mieli akurat mocno kiepski skład, to bez „opieki’ arbitrów znaleźli się w drugiej lidze… Sądzę zatem, że działacze Ruchu nie uwierzyli Jojce, ponieważ sami dobrze znali mechanizm machlojek – być może sami zastanawiali się, czy zrobili by to samo na jego miejscu. Ja nie wierzę w winę Jojki, choć gol rzeczywiście wygląda groteskowo. Sam nie sprzedałem/kupiłem nigdy meczu, czy to w juniorach czy w seniorach, ale widziałem „kolegów” po fachu” którzy robili to znakomicie. Albo z pozoru niegroźny strzał z 35 metrów przemyka pod brzuchem, albo niepotrzebnie wychodzi się na „szesnastkę’ w momencie, gdy pozostając na linii można by wybić piłkę małym palcem, albo rozmyślnie źle obliczając wybieg z bramki prokuruje się karnego w zupełnie niegroźnej sytuacji… Reasumując – Jojko mógłby sprzedać mecz na 101 sposobów – nie wierzę aby wybrał aż tak prostacki i bezpośredni, po prostu nie wierze! Również pozdrawiam.

  3. słuchacz Says:

    Syszałem legende do tej bramki. Podobno sprzątaczka po meczu sprzątająca szatnie ruchu znalazła siatkę wypchaną banknotami. Sęk w tym, że jej nikt nie wziął. Dopisano do tego teorię, że Jojko był szantazrowany, bądź w inny sposób wywarto na nim presję, a pieniądze mu/im zostawili natomiast Jojko ich nie wziął.

  4. Tej legendy nie znałem. Niedopowiedzenia rodzą takie opowieści, może kiedyś poznamy prawdę. Jak napisałem wyżej – przychylam się do tezy, iż był to prostu błąd bramkarza.

  5. Ja czytałem że Ruch w meczu z Lechią skorumpował jeden z jej ówczesnych sponsorów, śp Nikoś. Janusz Jojko odbierając od niego łapówkę pocałował sygnet na dłoni Nikosia.

  6. Karl Jobst

    Janusz Jojko – błąd czy korupcja? | prussport

  7. AutoBadania SKP

    Janusz Jojko – błąd czy korupcja? | prussport

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: