Top 10 „pruskich” sportowców

Koniec roku skłania do podsumowań i rankingów.  Zawsze są one subiektywne i niesprawiedliwe ale … lubimy je, bo porządkują nam rzeczywistość. Ktoś jest lepszy a inny gorszy. Jednak im większa skala czasu tym większa umowność wyboru i klasyfikacji. W perspektywie jednego roku można utrzymać obiektywizm oceny, choć jest to trudne ale w szerszym wymiarze? Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy możliwe jest stworzenie klasyfikacji sportowców „pruskich” (używam tego określenia bez nacjonalistycznego znaczenia – jest po prostu krótsze od ‚sportowców Pomorza, Warmii i Mazur’) wszech czasów? Z uwzględnieniem dwóch okresów na które historia podzieliła dzieje sportu na naszych terenach – przed i po 1945 r. I doszedłem do wniosku, że nie jest to możliwe. Oczywiście każdy z nas może mieć swoje typy i ja też takowe mam ale jeżeli chodzi o obiektywną ocenę, to niestety nie da się takiego zestawienia wykonać. Mimo tej negatywnej konstatacji postanowiłem spróbować. Oparłem się na wynikach „Plebiscytu na najlepszego sportowca roku” organizowanego od 1926 r. przez dziennik „Przegląd Sportowy”. I tu oczywiście rodzą się wątpliwości. Po pierwsze plebiscyt to swoiste „vox populi”, głosowanie czytelników (z wyjątkiem roku 1953), którzy kierują się nie tylko wynikami ale swoimi preferencjami, popularnością konkretnego sportowca czy uprawianej przez niego dyscypliny. W grę wchodzi jego osobowość oraz wizerunek medialny. Przedstawiciele mniej popularnych czy mniej eksponowanych przez masowe media dyscyplin mają mniejsze szanse. Ważniejszym dla nas  problemem jest jednak fakt, że do 1939 r. sportowcy z terenu Pomorza, Warmii i Mazur, które nie znajdowały się w granicach Rzeczypospolitej  nie byli w Plebiscycie uwzględniani. Dlatego poniższe zestawienie obejmuje okres od 1945 r.  (a właściwie od pierwszego powojennego Plebiscytu w 1948). Dobre i to. Ale tu znowu problem i to ogólniejszej natury. Jakie wybrać kryterium przynależności do gronach „naszych – pruskich” sportowców? Czy decydować powinno miejsce urodzenie, czy miejsce zamieszkania a może związki z klubami na tym terenie? jeżeli tak, to czy przyjmować jakąś cezurę czasową? Czy „nasz” jest Mateusz Kusznierewicz, oficjalny ambasador Gdańska do spraw morskich, który urodził się w Warszawie i tam uprawiał sport. Ostatnimi laty działa jednak aktywnie w Gdańsku i z tym miastem jest kojarzony. Albo Janusz Sidło, który największe sukcesy odnosił już po wyjeździe z Gdańska. I znowu nie ma tu gotowego rozwiązania, nie można wytyczyć jednego kryterium oprócz jednego, najbardziej  ogólnego – jakiegokolwiek związku sportowca z „Prusami”.

Po tym przydługim wstępie czas na wyniki. Przyjąłem prostą punktację: za 1. miejsce w Plebiscycie 10 punktów za 10. miejsce – 1 pkt.  I oto rezultaty:

1. Janusz Sidło (lekkoatletyka) – 75

2. Waldemar Baszanowski (podnoszenie ciężarów)- 56

3. Andrzej Grubba  (tenis stołowy)- 45

4. Zygmunt Chychła (boks) – 36

5. Kazimierz Deyna (piłka nożna) – 29

6. Andrzej Wroński (zapasy) – 27

7. Władysław Kozakiewicz (lekkoatletyka) – 26

8. Elżbieta Duńska-Krzesińska (lekkoatletyka) – 22

9. Bronisław Malinowski (lekkoatletyka) – 21

10. Sylwia Gruchała (szermierka) – 21

Tak wygląda klasyfikacja. Poszczególne postaci i ich związki z Pomorzem (bo nie ma nikogo związanego z Warmią i Mazurami) opiszemy w najbliższych postach. Tymczasem – wiele emocji sportowych w Nowym 2012 Roku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: