Maraton

Czekajcie na mnie u miejskich bram,

na stopniach świątyń, na progach domów,

dobiegnę do was, choćbym miał paść

na ziemię twardą

tarczę stadionu.

Niechaj zobaczą, którzy oślepli,

Niechaj przemówią, którzy zamilkli,

z pola walk biegnę, jak Filippides,

czekajcie na mnie,

ludzie nie wilki.

Z daleka biegnę – z zielonych równin,

od oceanów, rybackich wioseł,

z mrowisk wysokich i gniazd jaskółczych,

otwórzcie serca,

nowinę niosę.

Niech mnie usłyszą, którzy ogłuchli

w domach niewoli ziemi skrwawionej,

niech zaśpiewają pośród walczących

Muzy domowe,

matki i żony.

Wiersz dedykowany opisywanemu niżej greckiemu bohaterowi Spiridonowi Louisowi autorstwa Tadeusza Kubiaka. Jego zbiór wierszy „bieżnie w słońce wiodą” zdobył Złoty Wawrzyn Olimpijski w 1980 r.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: