Archiwum dla Kwiecień, 2012

Kombinezon Zenona Plecha

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Ludzie, Wybrzeże Gdańsk, Wystawa 2012, Zenon Plech, Żużel on Kwiecień 29, 2012 by prussport

W ubiegłym roku jednym z „newsów” była realizacja programu TV w którym mistrz Speedway’a Zenon Plech uczy jeździć mistrza olimpijskiego Leszka Blanika. W serwisie sportowefakty.pl można było przeczytać:

W ostatnich dniach wystartowały zdjęcia do programu telewizyjnego pt. „Szkoła Mistrzów”. W produkcji realizowanej przez TVP mistrz olimpijski w gimnastyce Leszek Blanik pobierać będzie lekcje jazdy na żużlu od jednego z najwybitniejszych w historii polskich zawodników – Zenona Plecha.

Program realizowany jest na obiekcie żużlowym im. Zbigniewa Podleckiego w Gdańsku. Kibice postępy Leszka Blanika będą mogli śledzić w cotygodniowych odsłonach programu „Wokół Toru”, emitowanego na antenie TVP Sport co wtorek o godzinie 14:30. Pierwszy, pilotażowy materiał wyemitowany został we wtorek. – Od lat 80-tych jestem wielkim fanem „czarnego sportu”. „Na początku wychowany zostałem na rybnickim ROW-ie, potem nastąpiła kontynuacja w gdańskim Wybrzeżu. Ta pasja jest więc u mnie od wielu lat. Teraz nadarza się okazja, aby samemu spróbować jazdy, a więc dlaczego nie?” – mówił na antenie złoty medalista IO w Pekinie.

Kibice, którzy nie mieli okazji obejrzeć nagrania na antenie TVP Sport, mają możliwość zapoznania się z materiałem w internetowym serwisie Telewizji Polskiej. Poniżej prezentujemy kilka fotografii z nagrania pierwszych odcinków programu „Szkoła Mistrzów”.

Tak sobie ciekawostka. Obydwaj Panowie wystąpili w okolicznościowych kombinezonach. Kiedy rozmawialiśmy z Zenonem Plechem o wypożyczeniu jego pamiątek na wystawę poruszyłem sprawę kombinezony. Chciałem bardzo pożyczyć klasyczną „skórę” GKS Wybrzeże. Niestety Mistrz już takiej nie posiadał. Miał za to okolicznościową, właśnie ze wspomnianego programu. Oto ona:

Jest bardzo ciekawa, bo zaprojektowana według pomysłu Z. Plecha. Stanowi jakby podsumowanie bogatej kariery Mistrza. Na piersiach znajdują się herby polskich klubów z którymi zawodnik był związany: Stal Gorzów Wlkp. i Wybrzeże Gdańsk. Umieszczone na plecach gwiazdy pokazują pięć tytułów Indywidualnego Mistrza Polski oraz medal Indywidualnych Mistrzostw Świata. To, co najcenniejsze … Pomyślałem sobie, że skoro dawne, oryginalne „skóry” są dla nas niedostępne to warto pokazać tę ostatnią, swoiste podsumowanie wspaniałej kariery legendy polskiego żużla. Do zobaczenia na wystawie – już od 25 maja br.  w Ratuszu Głównomiejskim

Reklamy

Kroniki polskiego tenisa odnalezione

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Jan i Stefan Kornelukowie, Ludzie, Sport ogólnie, Tenis on Kwiecień 19, 2012 by prussport

Pisząc o braciach Kornelukach pytaliśmy już gdzie się podziały kroniki prowadzonymi przez Stefana Korneluka. I oto są. Panowie: Jacek Niedźwiedzki i Wojtek Pietrowski zdigitalizowali i udostępnili wszystko pod adresem polishtennis.com Wypada podziękować i pogratulować. Dzieło życia sopockiego legendy i nieocenione źródło informacji o polskim i sopockim tenisie jest teraz dostępne dla wszystkich. 

Szelestowski – trener i wychowawca

Posted in Ludzie, Stefan Szelestowski on Kwiecień 19, 2012 by prussport

Szelestowski – trener i wychowawca

W czasie wojny prowadzi Zakład Gimnastyczno – Sportowy „Universal Sport” . Odbywały się tam nie tylko zajęcia sportowe, ale także kursy artystyczne czy taneczne. Akompaniował
w nich Stefan Kisielewski, a kursantką była m.in. Beata Artemska wybitna powojenna śpiewaczka, aktorka i reżyser ( zagrała m.in. w „Zakazanych piosenkach” oraz „Lata Dwudzieste, lata trzydzieste” ). Jak wspominają dawni warszawiacy to, był taki dzisiejszy fitness club. Z czasem miejsce stało się bardzo znane i popularne. Odbywały się tam także zajęcia bokserskie. Stefan Szelestowski jako znana postać w światku sportowym spotyka się z wieloma znanymi ludźmi sportu, kultury i polityki. Propaguje nowe sporty takie jak np. jazda na nartach wodnych. Udziela się także konspiracyjnie, ponieważ wczesnym rankiem odbywały się tajne kursy dla sanitariuszy. Sam prowadzi zajęcia wschodnich sztuk walki i walki wręcz dla kursantów tajnych szkół podoficerskich. Po tym jak zbombardowano szpital na Hożej do sali przeniesiono chorych i rannych.

 

Bieg z Nurmim

Po wojnie przenosi się na Wybrzeże. Jest znanym działaczem i propagatorem sportowym. Wspólnie z kilkoma zapaleńcami już we wrześniu 1945 powołuje do życia Gdański Okręgowy Związek Lekkiej Atletyki. Obejmuje w nim funkcję wiceprzewodniczącego ds. sędziowskich. Zadanie jest trudne ze względu na brak wyszkolonej kadry. Brak dostatecznej infrastruktury nie zraża Szelestowskiego. W przydomowym basenie organizuje bezpłatne kursy pływackie. Swoimi pasjami zaraża młodych ludzi. Wychowuje kolejne pokolenia sportowców różnych dyscyplin. Szelestowski udziela się zarówno na basenie jak i na bieżni. Jest on przykładem szczególnego pokolenia, w którym ówczesnych sportowców nie tylko trenowano i szkolono, ale nade wszystko wychowywano w duchu patriotycznym. W salach klubowych nie dziwiły zatem biblioteki, czy spotkania chórów. Zawody sportowe organizowano w święta państwowe, aby tym samym uczcić ważne dla rodzącego się kraju wydarzenia. Wraz z odejściem pokolenia przedwojennych zawodników, trenerów i działaczy sport stał się z pewnością uboższy.
Stefan Szelestowski umiera 7 października 1987 r.

[MS]

Dlaczego piłka jest odpychająca?

Posted in Aktualności, Dyscypliny i konkurencje, Piłka nożna on Kwiecień 15, 2012 by prussport

Wsłuchując w coraz częściej wygłaszane mocno niechętne wobec EURO 2012 opinie często zadaję sobie tytułowe pytanie. Na zaprzyjaźnionym Czadoblogu (wpis: „Kogut”) znajdujemy odpowiedź, która tam ogniskuje się na pewnym  senatorze najjaśniejszej Rzeczypospolitej i jednocześnie działaczu jednej z drużyn. W komentarzach do wpisu znalazłem link do filmu, który pokazuje atmosferę na stadionie w nieco szerszym kontekście.

I to jest prawda. W emocjonalnym uniesieniu, na stadionach, pubach czy domach zachowujemy się właśnie tak, jak dzicy ludzie, którzy zapomnieli o kulturze. Cóż z tego, że była Wielka Sobota? Obrażamy sędziów, przeciwników i nie widzimy, że także siebie. A przy tym odstraszamy ludzi patrzących na sport normalnie, bez emocji. A moja żona po moich „domowych ekscesach” mówi tylko: ja Ciebie kiedyś nagram i zobaczysz jak wyglądasz. Obym nie zobaczył się kiedyś na Youtube, jak nieszczęsny senator.

Szelestowski – nowe wyzwania

Posted in Amsterdam 1928, Igrzyska olimpijskie, Ludzie, Stefan Szelestowski on Kwiecień 15, 2012 by prussport

Zainteresowania Szelestowskiego z czasem sięgnęły poza lekkoatletykę. W 1925 r. ukończył kurs szermierki w Centralnej Szkole Wojskowej Gimnastyki i Sportu. Szkolił się także na innych kursach instruktorskich w kraju i zagranicą. Z czasem oprócz szermierki zajmuje się też pływaniem, boksem, grami zespołowymi i łyżwiarstwem figurowym.

Udanie trenuje pięciobój nowoczesny. Sport ten opracował Pierre de Coubertin na wzór pięcioboju starożytnego ( Pentathlonu ) , który miał stanowić połączenie niezbędnych umiejętności żołnierskich. Pięciobój nowoczesny łączy różne dyscypliny (w odróżnieniu od wieloboju lekkoatletycznego): szermierkę, pływanie, strzelanie, bieg oraz jazdę konno. Dyscyplina zyskała szczególną popularność wśród Szwedów, którzy wprowadzili ten sport na igrzyska już w 1912 r. Szelestowski zdominował rozgrywane zawody w Polsce zdobywając trzykrotnie w latach 1926 – 1928 tytuł mistrzowski.
Na igrzyska w Amsterdamie w 1928 polska reprezentacja w pięcioboju udaje się w składzie: Szelestowski, Koprowski i Małłysko. Na starcie stanęło 37 zawodników z 14 krajów. Porównując wyniki uzyskiwane w roku olimpijskim wszyscy nasi zawodnicy mieli szanse na podium. Pierwszą konkurencją było strzelanie. Najlepszym z Polaków okazał się Małłysko zajmując 18 miejsce. Szelestowski zaledwie 26 miejsce. Na pływalni Szelestowski poradził sobie znacznie lepiej- zajął 12 miejsce. W kadrze Szelestowski uznawany był za najlepszego szermierza i tu upatrywano poprawy pozycji. Brak doświadczenia, trema, bo przecież nie brak umiejętności sprawiły, iż wygrywa zaledwie 1 z 8 walk. Odpada zatem z eliminacji i traci szanse na zdobycie dobrej lokaty. W kolejnej konkurencji – biegu – pokazuje swój wielki talent. W obecności królowej Wilhelminy i byłego cesarza Wilhelma II, oglądających zawody, nie daje szans rywalom i wygrywa konkurencję. Ostatnią konkurencją jest cross konno. Czas jaki uzyskuje Szelestowski pozwala awansować do pierwszej dziesiątki. Zostaje jednak zdyskwalifikowany za ominięcie chorągiewki i spada na koniec stawki. Ostatecznie Polacy uzyskują nastepujące miejsca : Małłysko – 12; Szelestowski – 26; Koprowski – 34.
Po igrzyskach powraca jeszcze udanie do lekkkoatletyki zdobywając w 1929 r. wicemistrzostwo Polski w biegu na 10000 m.

[MS]

Szelestowski – radość zwyciężania

Posted in Biegi, Dyscypliny i konkurencje, Lekkoatletyka, Ludzie, Stefan Szelestowski on Kwiecień 11, 2012 by prussport

Rok poolimpijski przynosi wiele sukcesów, które ugruntowały silną pozycję Szelestowskiego wśród polskich lekkoatletów. Udanie startuje w wielu prestiżowych biegach np. poznańskim biegu okrężnym czy o puchar ” Polonii ” w Katowicach. Na starcie stanęła tam niespotykana jak na owe czasy liczba ponad 240 zawodników. Nagrodę odbierał z rąk wojewodziny Bilskiej i posła Korfantego.
Rozgrywane lekkoatletyczne mistrzostwa okręgu warszawskiego przyniosły mimo niesprzyjających warunków wyjątkowe dobre rezultaty. Podczas zawodów padło kilka rekordów Polski, w tym rekord Szelestowskiego w biegu na 10 000 m – czas 34:27,6.
Najstarszy z polskich biegów ulicznych Bieg Belwederski począwszy od 1920 r. gromadzi na starcie najlepsze polskie kluby lekkoatletyczne. Zawody zainicjował Polski Komitet Igrzysk Olimpijskich fundując dla zwycięskiego klubu srebrny puchar. Puchar był przechodni z tym, iż czterokrotni jej zdobywcy przejmowali okazałą nagrodę na własność. Trasa licząca ok. 4000 m rozpoczynała się na Placu Zamkowym a kończyła przy Belwederze gromadząc wielu kibiców pragnących zobaczyć swoich ulubieńców na warszawskich ulicach. Pierwszym zwycięzcą biegu był zawodnik Pogonii Lwów – kpt. Baran. Kolejne lata to dominacja stołecznej Polonii i wygrane Ziffera, Woltersdorfa i Łukaszewicza. Ten ostatni wygrywa bieg w 1924 r. tuz przed Szelestowskim. Rok 1925 przynosi niezwykle pasjonującą walkę tych dwóch wybitnych zawodników. Na metę wbiegają równocześnie przynosząc nie tylko wspólne zwycięstwo, ale także puchar na własność klubu.
Zwycięża też w pierwszym polskim zimowym biegu przełajowym, który odbywał się na terenie Agrykolii z udziałem warszawskich klubów m.in.: Polonii, Warszawianki i Varsovii. Mimo padającego śniegu i deszczu zawodnicy wykazali się dobrym przygotowaniem, co zaowocowało pasjonującą walką na finiszu.
Dobre wyniki to także zasługa pracującego z polskimi sportowcami francuskiego trenera Maurice’a Baquet. Był on instruktorem lekkoatletyki, rugby i koszykówki. Jako absolwent słynnej francuskiej szkoły gimnastyki i sportów w Joinville le Pout pod Paryżem dał sie poznać jako człowiek niezwykle zaangażowany w krzewienie sportu, zarówno u wojskowych jak i cywilów. Baquet szczególnie cenił zawodników Polonii, w tym Szelestowskiego. Mówił o nim, iż ma szczególne predyspozycje do dzielenia się swoim doświadczeniem i umiejętnościami. Przyszłość pokaże, iż słowa te miały się sprawdzić podczas powojennych losów Szelestowskiego.

[MS]

Wielkanoc

Posted in Aktualności on Kwiecień 6, 2012 by prussport

Wszystkim miłośnikom sportu w jego najpełniejszym, humanistycznym  wymiarze, wszystkim, którzy uważają, że historia i tradycja to nie puste słowa i strata czasu, składamy życzenia pokoju, radości i refleksji nad ideą. Niech te świąteczne, wielkanocne dni będą też okazją do mnóstwa spotkań, rozmów ale i odrobiny ruchu. Wszystkiego dobrego!

Na zdjęciu wypożyczonym od gdańskiej rodziny Bellwon i lekko świątecznie podrasowanym, widać piłkarską drużynę Gedanii, prawdopodobnie z 1935 r. To zapowiedź wystawy, na którą sami czekamy z niecierpliwością.

%d blogerów lubi to: