Piłkarski turniej polonijny – Warszawa 1934

W opublikowanym ostatnio na łamach „Dziennika Bałtyckiego” artykule opowiadałem o I. Igrzyskach Polonii zza granicy, jakie odbyły się na początku sierpnia 1934 r. w Warszawie. Znalazła się tam także informacja o reprezentacji piłkarskiej Polonii z Wolnego Miasta Gdańska. W związku z zainteresowaniem wątek piłkarski trzeba nieco rozwinąć. W igrzyskach wzięło udział 12 reprezentacji Polonii z różnych krajów świata oraz reprezentacja Gdańska. W skład licznej drużyny gdańskiej weszli oczywiście piłkarze, a drużyna ta oparta była głównie o zawodników KS „Gedania”. Klub ten już wcześniej dał się poznać z dobrych występów poza granicami Wolnego Miasta Gdańska, także na terenie Polski, o czym będzie jeszcze okazja napisać. Z występem piłkarzy wiązano więc duże nadzieje. Tymczasem już w pierwszej rundzie „Gdańszczanie” ulegli „Niemcom” w stosunku 1:2. Rozczarowaniem, oprócz wyniku, była jeszcze słaba forma piłkarzy z Gdańska. Bramki w tym meczu strzelili: Kwałek i Ulrich a dla pokonanych Piasecki z karnego. Inne wyniki pierwszej rundy przedstawiały się następująco: „Rumunia” – „Francja” 1:0 (rozstrzygającą bramkę strzelił Kaczmarski w 139 min. gry!); „Czechosłowacja” – „Austria” 8:0 (absolutna dominacja Polaków pochdozących z Karwiny); „Belgia” – „Łotwa” 3:2 (filarem zespołu belgijskiego był dawny gracz Polonii Warszawa Jelski).

W półfinałach spotkały się pary: „Czechosłowacja” – „Ruminia” 4:2 (Polacy z Rumunii grali bardzo defensywnie, kryjąc jeden na jeden, co jednak nie przyniosło rezultatów); „Niemcy” – Belgia” 4:1 (w tym jednostronnym meczu bramki strzelali: Drukarczyk, Burczyk, Kwałek, Ulrich – Lubański). Tym samym do finału awansowały drużyny „Czechosłowacji” i „Niemców”

Mecz był prowadzony pod dyktando lepszych technicznie „Czechów”. Gra była z obu stron przemyślana, ambitna i fair. jedynym wyjątkiem był brzydki faul i pierwsze (i ostatnie) w turnieju wykluczenie piłkarza drużyny z Niemiec. W 15. i 18. min. meczu dwie bramki zdobył prawy łącznik „Czechosłowacji” Stonawski. To zapewniło zwycięstwo w całym turnieju.

Jak napisał „Przegląd Sportowy”: Na zwycięzcach turnieju-Polonii Karwińskiej znać już wyraźnie dobrą szkołę czeską. W grze ich może zawieść wykonanie techniczne, szybkość czy celność strzału, ale nie zawiedzie nigdy koncentracja myślowa. Każde podanie ma tam swój sens i treść, niema prawie zupełnie bezmyślnego walenia piłki, aby dalej, aby wyżej, słowem – same podstawy tej gry są takie, że życzymy ich wszystkim bez wyjątku naszym zespołom ligowym. Po doświadczeniach EURO 2012 do życzeń się przyłączamy.

Do tej krótkie piłkarskiej historii, bardzo ważnych i prestiżowych Igrzysk rozegranych w Warszawie, całkiem niespodzianie życie dopisało ciąg dalszy. Otóż w jednym z domów aukcyjnych znalazłem wystawioną na sprzedaż główną nagrodę w tym turnieju – gustownie wykonaną dyplom-plakietę. Taką samą, należącą do Stanisławy Walasiewicz, pokazujemy na wystawie „Citius-Altius-Fortius” w Ratuszu Głównomiejskim w Gdańsku.

Niestety było to już rok po aukcji i nie mogłem się do niej osobiście włączyć. Ciekaw tylko jestem, czy została kupiona przez instytucję, czy osobę prywatną i czy kiedykolwiek jeszcze zostanie wystawiona na widok publiczny, jako pamiątka ważnych Igrzysk, ważnego piłkarskiego turnieju.


 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: