Archive for the Aktualności Category

Rewolucja w piłce nożnej

Posted in Aktualności, Igrzyska olimpijskie, Piłka nożna on Luty 18, 2013 by prussport

Od najbliższych letnich igrzysk olimpijskim nastąpią rewolucyjne zmiany w piłce nożnej. Zawodnicy nie będą grali piłką bo ta już nie będzie potrzebna. Poczynaniami zawodników będą kierować jak dotychczas trenerzy ale przy pomocy kontrolerów gier zwanych popularnie padami. Mecz będzie trwał 45 minut ale nie będzie przerw bo w każdym momencie trener może użyć przycisku Pauza i całość gry zostanie tym samym wstrzymana. Spotkanie można będzie śledzić na wielkim ekranie widząc piłkę wirtualną. Zmiany zyskały wielu sympatyków z uwagi na wyeliminowanie spornych spalonych, fauli i goli. Nie bez znaczenia było tu także stanowisko telewizji, która zyskała atrakcyjniejszy produkt przynoszący większe dochody.

Reklamy

Brązowy medal malborskich olimpijczyków

Posted in Aktualności, Igrzyska olimpijskie on Luty 8, 2013 by prussport

Malborscy uczniowie Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego, którzy stanowią trzon reprezentacji Polski w hokeju halowym, wrócili z brązowym medalem zdobytym w rozgrywanych na przełomie stycznia i lutego br. X Światowych Zimowych Igrzyskach Olimpiad Specjalnych w koreańskim Pyeongchang. W igrzyskach wzięło udział 2300 zawodników , którzy reprezentowali 111 krajów. Polska reprezentacja liczyła 41 zawodników i zdobyła aż 46 medali w tym 19 złotych, 17 srebrnych i 10 brązowych. Brawo! Brawo! Brawo!
Chciałbym tu jednak przybliżyć także samą dyscyplinę, którą uprawiają młodzi malborscy zawodnicy. Hokej halowy rozgrywany jest na boisku o dozwolonych wymiarach 24 x 12 m przy czym max. 30 x 15 m. Boisko może być otoczone bandami lub liniami wyznaczającymi pole gry. Czas gry podobnie jak w hokeju na lodzie podzielony jest na trzy tercje, przy czym tercja trwa tu 9 minut. Krążek o śr. 20 cm wykonany jest z filcu. Posiada również wycięty otwór o śr. 10 cm. Sześcioosobowa drużyna walczy przy pomocy drewnianych lub wykonanych z włókna szklanego kijów, których końce posiadają zaokrąglenia. Tradycyjny kij posiadają jedynie bramkarze. Gra jest nie mniej widowiskowa niż ta rozgrywana na lodzie. Punkt zdobywa się w momencie umieszczenia wyłącznie przy pomocy kija filcowego krążka w bramce.

Chłopak z Tczewa

Posted in Aktualności, Bolesław Drewek, Dyscypliny i konkurencje, Piłka nożna on Wrzesień 20, 2012 by prussport
Ruszyła piłkarska Liga Mistrzów. Największe kluby, wielkie gwiazdy i wielkie emocje. Zdążylismy się już przyzwyczaić, że niestety w tych rozgrywkach zabrakło polskiej drużyny.
Ale nie o tych rozgrywkach chciałbym napisać chociaż mecz Realu z  City przypomniał mi o kimś. Kilka dni temu w lidze hiszpańskiej do Sevilli zawitał królewski Real. Naszpikowany gwiazdami zespół trenera Jose Mourinho przyjechał po pewne wysokie zwycięstwo. Jednak już w drugiej minucie po golu Piotra Trochowskiego Sevilla wyszła na prowadzenie.Jak się okazało był to gol na wagę zwycięstwa. Wielki Real pokonany przez chłopaka z … Tczewa! Tak, Tak z Tczewa. Urodził się tam w 1984 r. a po wyjeździe do Niemiec reprezentował m.in. Bayern Monachium i Hamburger SV. Udanie występował także w kadrze Niemiec.
Ucieszył mnie ten gol chłopaka „stąd”.
[M.S]

Prawie sportowcy?

Posted in Aktualności, Igrzyska olimpijskie, Londyn 2012 with tags , , , , , , , on Wrzesień 7, 2012 by prussport

Jest takie utarte powiedzenie „prawie robi różnicę”, które niestety przylgnęło do oceny sportowców niepełnosprawnych. Polscy zawodnicy, którzy uczestniczą w Igrzyskach Paraolimpijskich w Londynie są jedną z czołowych reprezentacji. O takiej ilości medali / stan. na 06.09. – 24 medale w tym 9 złotych – 9 lokata w klasyfikacji medalowej – przypis M.S. / pełnosprawni sportowcy mogą tylko pomarzyć.Paraolimpada – już samo to stwierdzenie deprecjonuje osiągnięcia – w polskich przekazach telewizyjnych prawie nie istnieje. Czas poświęcony na relacje z Londynu to tylko migawki. Już nie ma przekazów ze specjalnego studia a „armia” komentatorów wypuszczona do „rezerwy”. Zastanawiając się nad przyczynami klęski po minionych igrzyskach trzeba zwrócić uwagę na sposób podejścia zawodników do sportu. Czym jest dziś reprezentowanie kraju? Brak orzełka na koszulce wcale nie przeszkadzał Agnieszce Radwańskiej wyjść na kort. To świadczy o „laicyzacji” sportu, który odarty został z ducha rywalizacji i piękna jakie ze sobą niósł. Sport bowiem nie miał być tylko sposobem poprawienia kondycji fizycznej ale także drogą do nabrania szacunku wobec siebie, przeciwników, własnej drużyny i kraju. Telewizja ma tu także wielką rolę ze względu na zasięg i możliwości kreowania określonych postaw. Chodzi o misję telewizji. Jako kibice jesteśmy zainteresowani oglądaniem zawodników, którzy z pasją i zaangażowaniem tworzą pełne emocji spektakle sportowe, liczy się tylko pasja a niepełno- lub niepełnosprawność. Trudno zatem zrozumieć rozgraniczenie zawodów na te, które mają się pojawić w telewizji lub nie. Pojawiają się nawet opinie, iż sport niepełnosprawny jest mniej estetyczny (!). Tacy sportowcy jak Natalia Partyka, Jiri Jeżek czy Oscar Pistorius pokazali jednak, że potrafią z sukcesami rywalizować także z pełnosprawnymi zawodnikami. Dlaczego więc rozgraniczamy złote medale na mniej lub bardziej złote?

[MS]

Formella

Posted in Aktualności, Dyscypliny i konkurencje, Formella, Kluby i drużyny, KS Gedania, Piłka nożna, Roman Bellwon with tags , , , , , on Wrzesień 6, 2012 by prussport

Wrzesień to miesiąc naznaczony wojną. Myśli błądzą daleko, sięgają rejonów z których, jak się wydaje, daleko do sportu. Niekoniecznie. Sport był uprawiany także w czasie wojny, stanowił odskocznię od straszliwych przeżyć, jakie niosła ze sobą wojna, zwłaszcza w swojej drugiej światowej odsłonie.

Były też miejsca, gdzie uprawianie sportu wiązało się z zagrożeniem wolności czy wręcz życia. Tak było w Wolnym Mieście Gdańsku. Polskie kluby i towarzystwa sportowe były od 1933 r. poddawane szykanom, utrudniano im działalność, prześladowano zawodników i działaczy. Wiemy o tym (choć ciągle w niewystarczającym zakresie) i stosunkowo łatwo przechodzimy nad tym do porządku – wiadomo: Polacy i Niemcy – konflikt musi być. Tymczasem rzeczywistość nie była taka prosta.

Tuż przed wybuchem wojny bojówki nazistowskie zdemolowały siedzibę KS „Gedania” a rankiem 1. września wielu zawodników i działaczy zostało aresztowanych i brutalnie pobitych. W przesłuchaniach prowadzonych w budynku „Viktoriaschule” (dziś budynek Uniwersytetu Gdańskiego przy ul. Kładki) zdarzyła się znana historia, której bohaterem był nieznany bliżej człowiek o nazwisku Formella. Był Niemcem mieszkającym w Nowym Porcie. Przesłuchujący go hitlerowiec zwrócił się do niego następującymi słowy:

Ty przecież nie jesteś Polaczkiem! Nie znasz przecież ani słowa po polsku i nie możesz być Polaczkiem.

Na to przesłuchiwany odpowiedział:

– Ale moje serce jest polskie!

W odpowiedzi został mocno pobity. Relację tę zawdzięczamy piłkarzowi „Gedanii”, Romanowi Bellwonowi, którzy z widzenia znał człowieka. Oprócz odwagi osobistej warte podkreślenia jest też i to, że „Gedania” (wbrew powszechnej opinii) nie była tylko klubem polskim. Należeli do niej obywatele innych narodowości, także Niemcy, Żydzi. Był to klub gdański o mocnych sympatiach robotniczych. Jego członkowie za przynależność do niego zapłacili olbrzymią cenę. Wspomniany Roman Bellwon był więziony w obozach Grenzdorf, Stutthof i Sachsenhausen. Po wojnie był jednym z tych, którzy reaktywowali „Gedanię”. Zmarł 2 listopada 1987 r. Oddajmy mu jeszcze głos o wydarzeniach 1 września:

Gdy rozmowa (w czasie przesłuchania) zeszła na ostatnie tournee Gedanii oraz rozegranych w Lublinie, Radomiu i Kielcach meczy padło pytanie:

– Strzelaliście tam?

– Tak – odpowiedziałem i usłyszałem pełen zadowolenia okrzyk – Nareszcie!

Wtedy szybko dodałem: Ale my strzelaliśmy bramki! – co wywołało piorunujący efekt i jeszcze większy wybuch wściekłości. Otrzymałem wtedy dużo bicia.

Podobnych opowieści jest więcej. Zbierał je starannie Brunon Zwarra. Warto sobie przypominać czasy, kiedy sport był nie tylko rozrywką ale czymś dużo ważniejszym.  

Thomas Schaaf i …

Posted in Aktualności, Dyscypliny i konkurencje, Piłka nożna, WERDER with tags , , , on Sierpień 31, 2012 by prussport

Arnd Zeigler jest dla kibiców Werderu, kimś w rodzaju Nick Hornby’ego, autora „Futbolowej gorączki”, fana Arsenalu. Prowadzi spikerkę na stadionie, audycje radiowe i telewizyjne, pisze książki. Tym razem w jego królestwie pojawił się sam … Thomas Schaaf, trener I drużyny, to mało powiedziane. To człowiek, którego życie splotło się po prostu z historią klubu.

A wiecie już, że skrót SV Werder, to wcale nie Sportverein a Schaafverein?

No i wspólny trening obu Panów. Nie mogę ze śmiechu…

Jaka jest prawdziwa wartość zwycięstwa?

Posted in Aktualności, Dyscypliny i konkurencje, Kolarstwo, Lekkoatletyka with tags , , , on Sierpień 30, 2012 by prussport

Doping istniał w sporcie od zarania dziejów. Już podczas starożytnych igrzysk wspomagano się mniej lub bardziej tajemniczymi roślinami. Tajemnicze wywary i napary miały pomóc w osiągnięciu sukcesu. Wierzono także w moc trunków i w ten sposób wino miało się także stać „eliksirem zwycięstwa”.

Pierwsze nowożytne „wpadki” dotyczyły cyklistów. Odnotowano je już na przełomie XIX i XX wieku. W celu polepszenia wydolności brali tabletki nitrogliceryny, kofeinę, wywary z naparstnicy, eter, opium, heroinę, a nawet jad węży i ropuch. W 1886 roku doszło do pierwszej tragedii. Brytyjski kolarz Linton, po zażyciu środka o nazwie trimethyl (podobnego do eteru) zmarł na trasie wyścigu Bordeaux-Paryż /jego los podzielił w 1960 roku w trakcie igrzysk w Rzymie Duńczyk, Knud Jensen/

Pierwszy głośny skandal związany był z włoskim maratończykiem Pietro Dorando, który podczas Igrzysk w Londynie w 1908 r. wygrał bieg. Do mety dobiegł skrajnie wyczerpany przy nie małej pomocy sędziów. Został jednak zdyskwalifikowany za zażywanie …strychniny.

Przez następne stulecie pomysłowość medycznych geniuszy wynosiła sportowców na szczyty sportowej rywalizacji. Kolarze, lekkoatleci, bokserzy, pływacy to tylko cześć niechlubnej sportowej reprezentacji. Kiedy sport stał się ważnym elementem propagandy doping zagościł na stałe w takich krajach jak: NRD, Związek Radziecki, Rumunia, Chiny czy USA. Heidi Krieger, Katrin Krabbe czy Ben Johnson kojarzą się dziś chyba bardziej z dopingiem niż z wynikami sportowymi.

Kontrole antydopingowe, surowe kary i dyskwalifikacje towarzyszą sportowi w równym stopniu co doping… kibiców oklaskujących swych idoli. Jak zatem ocenić dwa poniższe przykłady z niedawno zakończonych igrzysk w Londynie? Po pierwsze przykład południowoafrykańskiego pływaka Camerona van der Burgh, który zdobywszy złoty medal w wyścigu na 100 metrów stylem klasycznym przyznał, że w finale zastosował serię niedozwolonych ruchów używanych w pływaniu delfinem. Jak sam mówi : doszło do tego, że jeśli nie nagniesz zasad, zostajesz w tyle, stajesz w niekorzystnej sytuacji, więc każdy stara się w jakiś sposób przekroczyć dozwolone granice. Z punktu widzenia zasad moralnych, nie powinno się tego wykonywać, ale nie jestem w stanie poświęcać moich osiągów, czterech lat ciężkiej harówki komuś, kto oszukuje bez skrupułów.
Po wtóre kariera Aleksandra Winokurowa – kazachskiego kolarza- postać znana i ceniona w kolarskim świecie. Wygrywał wiele wyścigów, ale udowodniono mu, iż czasami „wspomagał się ” za co został ukarany dyskwalifikacją.
Na zakończonych niedawno igrzyskach olimpijskich w Londynie zdobył złoty medal ze startu wspólnego. Komentując te zawody sprawozdawca publicznej telewizji stwierdził – z wielką satysfakcją i uznaniem – że było to wspaniałe zwieńczenie sportowej kariery. Co mają powiedzieć ci zawodnicy których kiedyś oszukiwał? Tego z odbiornika juz nie usłyszałem.
Czy zatem ważne jest zwycięstwo ponad wszelką miarę, zwycięstwo zdobyte za pomocą „eliksiru” lub niedozwolonych technik. Cóż oznacza w dzisiejszym sporcie zwyciężyć?

[MS]

%d blogerów lubi to: