Archive for the Kolarstwo Category

Jaka jest prawdziwa wartość zwycięstwa?

Posted in Aktualności, Dyscypliny i konkurencje, Kolarstwo, Lekkoatletyka with tags , , , on Sierpień 30, 2012 by prussport

Doping istniał w sporcie od zarania dziejów. Już podczas starożytnych igrzysk wspomagano się mniej lub bardziej tajemniczymi roślinami. Tajemnicze wywary i napary miały pomóc w osiągnięciu sukcesu. Wierzono także w moc trunków i w ten sposób wino miało się także stać „eliksirem zwycięstwa”.

Pierwsze nowożytne „wpadki” dotyczyły cyklistów. Odnotowano je już na przełomie XIX i XX wieku. W celu polepszenia wydolności brali tabletki nitrogliceryny, kofeinę, wywary z naparstnicy, eter, opium, heroinę, a nawet jad węży i ropuch. W 1886 roku doszło do pierwszej tragedii. Brytyjski kolarz Linton, po zażyciu środka o nazwie trimethyl (podobnego do eteru) zmarł na trasie wyścigu Bordeaux-Paryż /jego los podzielił w 1960 roku w trakcie igrzysk w Rzymie Duńczyk, Knud Jensen/

Pierwszy głośny skandal związany był z włoskim maratończykiem Pietro Dorando, który podczas Igrzysk w Londynie w 1908 r. wygrał bieg. Do mety dobiegł skrajnie wyczerpany przy nie małej pomocy sędziów. Został jednak zdyskwalifikowany za zażywanie …strychniny.

Przez następne stulecie pomysłowość medycznych geniuszy wynosiła sportowców na szczyty sportowej rywalizacji. Kolarze, lekkoatleci, bokserzy, pływacy to tylko cześć niechlubnej sportowej reprezentacji. Kiedy sport stał się ważnym elementem propagandy doping zagościł na stałe w takich krajach jak: NRD, Związek Radziecki, Rumunia, Chiny czy USA. Heidi Krieger, Katrin Krabbe czy Ben Johnson kojarzą się dziś chyba bardziej z dopingiem niż z wynikami sportowymi.

Kontrole antydopingowe, surowe kary i dyskwalifikacje towarzyszą sportowi w równym stopniu co doping… kibiców oklaskujących swych idoli. Jak zatem ocenić dwa poniższe przykłady z niedawno zakończonych igrzysk w Londynie? Po pierwsze przykład południowoafrykańskiego pływaka Camerona van der Burgh, który zdobywszy złoty medal w wyścigu na 100 metrów stylem klasycznym przyznał, że w finale zastosował serię niedozwolonych ruchów używanych w pływaniu delfinem. Jak sam mówi : doszło do tego, że jeśli nie nagniesz zasad, zostajesz w tyle, stajesz w niekorzystnej sytuacji, więc każdy stara się w jakiś sposób przekroczyć dozwolone granice. Z punktu widzenia zasad moralnych, nie powinno się tego wykonywać, ale nie jestem w stanie poświęcać moich osiągów, czterech lat ciężkiej harówki komuś, kto oszukuje bez skrupułów.
Po wtóre kariera Aleksandra Winokurowa – kazachskiego kolarza- postać znana i ceniona w kolarskim świecie. Wygrywał wiele wyścigów, ale udowodniono mu, iż czasami „wspomagał się ” za co został ukarany dyskwalifikacją.
Na zakończonych niedawno igrzyskach olimpijskich w Londynie zdobył złoty medal ze startu wspólnego. Komentując te zawody sprawozdawca publicznej telewizji stwierdził – z wielką satysfakcją i uznaniem – że było to wspaniałe zwieńczenie sportowej kariery. Co mają powiedzieć ci zawodnicy których kiedyś oszukiwał? Tego z odbiornika juz nie usłyszałem.
Czy zatem ważne jest zwycięstwo ponad wszelką miarę, zwycięstwo zdobyte za pomocą „eliksiru” lub niedozwolonych technik. Cóż oznacza w dzisiejszym sporcie zwyciężyć?

[MS]

Reklamy
%d blogerów lubi to: