Archive for the Rzut dyskiem Category

Jeszcze raz Londyn 1948

Posted in Aleksy Antkiewicz, Boks, Dyscypliny i konkurencje, Igrzyska olimpijskie, Londyn 1948, Londyn 2012, Mieczysław Łomowski, Rzut dyskiem, Rzut kulą, Wystawa 2012 with tags , , , , , , , on Lipiec 28, 2012 by prussport

Podczas wczorajszej ceremonii otwarcia wspominano londyńskie igrzyska rozegrane w 1948 r. O naszym chorążym można przeczytać tutaj (z moim małym udziałem). Jestem przekonany, że warto przypominać takie postaci jak „żubr wileński”, czyli Mieczysław Łomowski. Na odnalezionych ostatnio zdjęciach wileńsko-gdańskiego atlety widać, że pseudonim nie był na wyrost.

A jeżeli chodzi o igrzyska w 1948 r. to na polecanej przeze mnie wystawie Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku znajduje się niesamowita pamiątka: znaczki pocztowe z tychże igrzysk a obok nich autografy członków polskiej ekipy. Wystartowała ona w składzie następującym:
Boks
Aleksy Antkiewicz
Wawrzyniec Bazarnik
Zygmunt Chychła
Janusz Kasperczyk
Antoni Kolczyński
Franciszek Szymura

Kajakarstwo
Alfons Jeżewski
Marian Matłoka
Czesław Sobieraj

Lekka atletyka
Edward Adamczyk
Witold Gerutto
Wacław Kuźmicki
Mieczysław Łomowski
Melenia Sinoracka
Henryka Slomczewska-Nowak
Jadwiga Wajs-Marcinkiewicz

Szermierka
Bolesław Banaś
Rajmund Karwicki
Irena Nawrocka
Jan Nawrocki
Antoni Sobik
Jerzy Wójcik
Teodor Zaczyk

Na karcie podpisów jest zbyt wiele i mam kłopot z ich identyfikacją. Ale widać na pewno autograf Aleksego Antkiewicza, jedynego polskiego medalisty na tychże igrzyskach. Zawodnik MKS Gdynia a późńiej gdańskiej „Gwardii” zdobył wówczas brązowy medal. Zapraszam do identyfikacji podpisów oraz na wystawę.

Karta pochodzi ze zbioru Romana Babuta

 

Reklamy

Nasza Stasia – czyli przekora muzealników

Posted in Aktualności, Biegi, Dyscypliny i konkurencje, Lekkoatletyka, Los Angeles 1932, Ludzie, Rzut dyskiem, Rzut oszczepem, Skok w dal, Stanisława Walasiewiczówna, Wystawa 2012 on Czerwiec 2, 2012 by prussport

Na wystawie „Citius-Altius-Fortius. Lokalny wymiar wielkiej idei sportu” pokazujemy ukształtowane przez sport osobowści, mocne charaktery. O ile jednak postaci Stefana Szelestowskiego (choć nieco zapomniany) czy choćby Andrzeja Grubby, Zenona Plecha, Krystyna Chojnowskiej-Liskiewicz oraz Jerzego Młynarczyka nie budzą zdziwienia, to zwiedzający przystają z zaciekawieniem przy Stanisławie Walasiewicz (1911-1980). Szukają w pamięci jej związków z Gdańskiem czy Pomorzem, rozglądają się, pytają. I rzeczywiście, sportsmenka urodziła się niedaleko Grudziądza ale pomieszkała w Polsce trzy miesiące i wyjechała z rodzicami do USA. Później jednak wielokrotnie bywała na Pomorzu, w Gdańsku także ale czy to jest powód umieszczenia na wystawie? Co więcej, jej dynamiczna sylwetka w nieodłącznym berecie widnieje na plakacie i wszelkich materiałach towarzyszących wystawie. O co chodzi?

Przyznać muszę, że to zabieg świadomy. Stanisława Walasiewicz to postać bardzo wyrazista, jedna z najwybitniejszych w historii naszego sportu. Oto lista jej osiągnięć umieszczona na stronie PKOl:

Była: 14-krotną rekordzistką świata (50 , 60, 80, 100, 200, 220 y, 1000 m), 7-krotną reprezentantką Polski w meczach międzypaństwowych (1929-1946 (33 starty, 22 zwycięstwa indywidualne), 46-krotną rekordzistką Polski (na dystansach od 50-1000 m, w biegach sztafetowych oraz  w skoku w dal, biegu 80 m pł i 5-boju) oraz  24-krotną mistrzynią Polski, m.. in. w biegu na 60 m (1934, 1935, 1938, 1946), 100 m (1934, 1935, 1938, 1946) i 200 m (1934, 1935, 1938, 1946). Rekordy życiowe: 60 m – 7.3 (24 września 1933 Lwów), 100 m – 11,6 (10 czerwca 1936 Cleveland), 200 m – 23.6 (4 sierpnia 1935 Warszawa), 400 m – 57,6 (18 sierpnia 1935 Budapeszt), 800 m – 2.18,3 (23 maja 1931 Cleveland), 80 m pł – 12,2 (15 września 1946 Brno), wzwyż – 1.49 (18 czerwca 1938 Cleveland), w dal – 6.125 (18 czerwca 1939 Cleveland), dysk – 38.99 (4 sierpnia 1930 Cornwall), oszczep – 38.94 (25 września 1938 Grudziądz), 3-bój – 190 (11 października 1933 Warszawa), 5-bój „N” – 369 (25 września 1938 Grudziądz).

Była dwukrotną olimpijką – oto jej wyniki (z tego samego źródła):

1932 Los Angeles: 100 m – 1 m. w przedb. (4 zaw.) z  wynikiem 11.9, 1 m. w półfin. (6 zaw.) z wynikiem 11.9 i 1 m. w finale (6 zaw.) z wynikiem 11.9, zdobywając złoty medalrzut dyskiem – 6 m. na 9 start. zawodniczek z wynikiem 33.60 (zw. reprezentantka USA L. Copeland – 40.48).
1936 Berlin: 100 m – 1 m. w przedb. (5 zaw.) z wynikiem 12.5, 2 m. w półfin. (6 zaw.) z wynikiem 12.0, 2 m. w finale (6 zaw.) z wynikiem 11.7, zdobywając srebrny medal.

Jej życie to także konieczność dokonywania wyborów i to bardzo zasadniczych. Walasiewicz zakwalifikowała się do olimpijskiej reprezentacji USA już na igrzyska w Amsterdamie w 1928 r. Była jednak za młoda na otrzymanie obywatelstwa. Cztery lata później nie było już z tym problemów i Amerykanie chcieli ściągnąć młodą Polkę do swojej kadry. Ta jednak podjęła bodaj najważniejszą decyzję w życiu – chciała reprezentować kraj urodzenia. Powiedziała wtedy:

„Zawsze czułam się Polką, gorąco pragnęłam, aby dla mnie i moich rodaków, którzy wyemigrowali do Ameryki, zagrano w Los Angeles Mazurka Dąbrowskiego i wciągnięto na maszt flagę polską. Dla nas, dla Polonii amerykańskiej, była to sprawa honoru i wynagrodzenia za wiele trudnych chwil, jakie niejednokrotnie przeżywaliśmy na obczyźnie”

*1932 Los Angeles: 100 m – 1 m. w przedb. (4 zaw.) z  wynikiem 11.9, 1 m. w półfin. (6 zaw.) z wynikiem 11.9 i 1 m. w finale (6 zaw.) z wynikiem 11.9, zdobywając złoty medalrzut dyskiem – 6 m. na 9 start. zawodniczek z wynikiem 33.60 (zw. reprezentantka USA L. Copeland – 40.48).
*1936 Berlin: 100 m – 1 m. w przedb. (5 zaw.) z wynikiem 12.5, 2 m. w półfin. (6 zaw.) z wynikiem 12.0, 2 m. w finale (6 zaw.) z wynikiem 11.7, zdobywając srebrny medal.

I była w tym konsekwentna aż do tragicznej śmierci. Jako zawodniczka zapisała wspaniałą kartę w dziejach polskiego sportu – dwa medale olimpijskie w jednej z najbardziej prestiżowych konkurencji lekkoatletycznych, setki medali i rekordów w biegach na różnych dystansach, biegach przez płotki, skoku w dal i wzwyż, rzucie dyskiem i oszczepem, pięcioboju. Na początku lat trzydziestych była bez wątpienia najlepszym sportowcem Polski – kroku dotrzymywał jej tylko Janusz Kusociński. Jej postać inspirowała wielu młodych sportowców, dla których była wzorem, nauczycielką. Choć to słowo mocno dziś niepopularne – była patriotką. Zginęła zastrzelona na parkingu centrum handlowego w Cleveland, gdzie wybrała się podobno aby zrobić zakupy na godne powitanie polskiej reprezentacji koszykarek, która przebywała wtedy w USA. Wykonana wtedy sekcja zwłok i jej wyniki miały tragiczne skutki dla pamięci o „Stasi”, jak mawiały o niej przyjaciółki. Od tej pory pisze się jedynie o jej żeńskich i męskich narządach płciowych, niektórzy stawiają pod znakiem zapytania jej wyniki a tak w ogóle, to lepiej o niej nie wspominać, bo temat „śliski”. Pomnikową postać, nie tylko w wymiarze sportowym, która może być wzorem dla wielu młodych sportowców i Polaków zamknęliśmy w szafie niepamięci! To dlatego zdecydowaliśmy się na zaprezentowanie licznych pamiątek po niej. Znajdują się w warszawskim Muzeum Sportu i Turystyki ale w zdecydowanej większości w magazynach. Kto wie, czy gdańska prezentacja nie jest największą do tej pory? Liczne trofea i medale, jej oryginalne kolce przypominają postać o której wstydzimy się pamiętać. Wypożyczyliśmy ich tak dużo, że nie wszystkie zmieściły się w gablotach – jak sygnet za zwycięstwo  w mistrzostwach Polski w pięcioboju (Łódź 1938). Ta część wystawy to hołd dla „naszej Stasi”, to wynik naszej przekory.

Cenna pamiątka po Mieczysławie Łomowskim

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Igrzyska olimpijskie, Londyn 1908, Londyn 1948, Ludzie, Mieczysław Łomowski, Paryż 1924, Rzut dyskiem, Rzut kulą, Wystawa 2012 on Marzec 25, 2012 by prussport

Właśnie oddana została do konserwacji bardzo cenna pamiątka po Mieczysławie Łomowskim, zawodniku, działaczu, pedagogu sportowym. (1914 – 1969). To dyplom uczestnika pierwszych powojennych Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 1948 r. Łomowski startował tam w konkurencji rzutu (pchnięcia) kulą. Zajął IV miejsce ustępując tylko bezkonkurencyjnym reprezentantom USA. Wygrał W. Thompson z wynikiem 17, 12 m (rekord olimpijski), drugi był F. Delaney (16,68 m) a trzeci J. Fuchs – 16, 42 m. Nasz reprezentant rzucił 15, 43 m.

Zachowany dyplom jest jedyną pamiątką po znakomitym zawodniku, jaka znajdzie się na przygotowywanej wystawie („Citius-Altius-Fortius. Lokalny wymiar wielkiej idei sportu, Ratusz Głównego Miasta Gdańska, 25 maja – 30 września 2012). Tym cenniejszy, że dokumentuje także inne, zapomniane już dziś wydarzenie – Mieczysław Łomowski był chorążym polskiej ekipy olimpijskiej. Funkcja to niesłychanie zaszczytna, zwłaszcza w Polsce, gdzie dzierżący chorągiew chorąży był jedną z najważniejszych osób w wojsku. Chorągiew jako znak bojowy była niemal święta a chroniący ją człowiek nie mógł być przypadkowy. Funkcja chorążego w polskim sporcie pojawiła się w XIX w. wraz z tworzeniem się stowarzyszeń i klubów sportowych. Każda organizacja miała godło (herb) i chorągiew.

Pierwsza defilada olimpijczyków odbyła się podczas otwarcia Igrzysk IV Olimpiady w Londynie 13 lipca 1908 r.  Każdą z ekip prowadził chorąży. Od Igrzysk w Sztokholmie w 1912 r.  przed każdą reprezentacją idą także heroldowie niosący nazwy uczestniczących państw.  Co warto przypomnieć polska chorągiew w ceremonii otwarcia Igrzysk pojawiła się już w 1920 r. Wprawdzie polska reprezentacja do Antwerpii nie dotarła (z powodu wojny polsko-radzieckiej) ale w ten sposób symbolicznie zaznaczyła swój udział. Cztery lata później w Chamonix (I Igrzyska Zimowe) i w Paryżu (VIII Igrzyska Letnie) chorągiew towarzyszyła już polskim ekipom. Niegdyś chorążowie polskiej reprezentacji wyznaczani byli przez kierownictwo ekipy, teraz wyznacza szef Misji Olimpijskiej.

Ciekawe, że spośród 19 chorążych Igrzysk letnich w latach 1924-2008 mamy   pięciu „naszych” sportowców. Oprócz Mieczysława Łomowskiego (1948), Waldemar Baszanowski (1964, 1968, 1972), Grzegorz Śledziewski (1976), Andrzej Wroński (2000) oraz Marek Twardowski (2008).

A kim był właściwie Mieczysław Łomowski?

Pochodził z Wilna, gdzie zaczął też treningi po okiem Tadeusza Lacha i Władysława Wiro-Kiro. Był bardzo wszechstronny – uprawiał pływanie, wioślarstwo, kolarstwo, hokej na lodzie ale przede wszystkim lekkoatletykę. Wkrótce wyspecjalizował się w rzucie kulą i dyskiem i trafił do reprezentacji Polski. Po wojnie osiedlił się w Gdańsku. Mieszkał m.in. we Wrzeszczu na ulicy Żołnierza Tułacza 10 (dziś Kunickiego). W 1947 r. zdobył dwa tytuły mistrza Polski (kula i dysk), w roku następnym pobił rekord kraju w rzucie dyskiem wynikiem 47, 46 m. Rekord w rzucie kulą udało mu się pobić dopiero w 1952 r. (16, 15 m). Znakomite wyniki sprawiły, że trafił do kadry na Igrzyska w Helsinkach w 1952. Z powodu kontuzji musiał z nich jednak zrezygnować. Startował dalej w barwach gdańskiej Gwardii a później zajął się pracą szkoleniową. Wychował m.in. Eugenię Rusin-Ciarkowską i Władysława Komara (oboje zaprezentujemy na wystawie). Oprócz pracy trenerskiej realizował się jako działacz. Pracę przerwał nagle wypadek samochodowy pod Gniewem, 15 października 1969 r.

Szczegółowy przebieg kariery zawodniczej z portalu http://www.pkol.pl

Zawodnik gdańskich klubów: BOP (1945), Lechii (1946-1949), Budowlanych (1950-1951), Gwardii (1952-1956) i Wybrzeża (1957-1958), był 7-krotnym reprezentantem Polski w meczach międzypaństwowych 1950-1954 (13 startów, 5 zwycięstw indywidualnych), 16-krotnym medalistą mistrzostw krajowych, w tym: 3-krotnym mistrzem Polski w pchnięciu kulą (1947-1949) i 5-krotnym w rzucie dyskiem (1947-1949, 1951, 1953) oraz 2-krotnym rekordzistą Polski: kula – 16.15 (11 maja 1952 Bydgoszcz) i dysk – 47.46 (27 maja 1948 Gdańsk). Startował na mistrzostwach Europy w Oslo (1946), ale największy sukces przyniósł mu start olimpijski (1948), gdzie w pchnięciu kulą uległ tylko Amerykanom. Był najlepszym Europejczykiem. Mimo stałych i znaczących postępów (pobił rekord Heljasza w kuli), nie pojechał na drugie igrzyska (1952) wyeliminowany  przez kontuzję. Gdy miał 41 lat, pobił swoje rekordy życiowe: kula – 16.25 (26 czerwca 1955 Poznań) i dysk – 48.77 (2 października 1955 Gdańsk).

Biedna Sylwia czyli TOP 10 raz jeszcze

Posted in Andrzej Grubba, Andrzej Wroński, Artur Wojdat, Biegi, Boks, Bronisław Malinowski, Dyscypliny i konkurencje, Elżbieta Krzesińska, Janusz Sidło, Kazimierz Deyna, Lekkoatletyka, Piłka nożna, Podnoszenie ciężarów, Pływanie, Rzut dyskiem, Rzut oszczepem, Skok w dal, Sport ogólnie, Szermierka, Tenis stołowy, Waldemar Baszanowski, Władysław Kozakiewicz, Zapasy, Zygmunt Chychła on Styczeń 3, 2012 by prussport

Mój nieoceniony współpracownik i autor niektórych wpisów (Mariusz S.) zwrócił mi uwagę na straszne przeoczenie. Z mojego zestawienia Top 10 sportowców „pruskich” wypadł urodzony w Olsztynie znakomity pływak – Artur Wojdat. Błąd poprawiam i tym samym zestawienie wygląda następująco:

1. Janusz Sidło (lekkoatletyka) – 75

2. Waldemar Baszanowski (podnoszenie ciężarów) – 56

3. Andrzej Grubba  (tenis stołowy) – 45

4. Zygmunt Chychła (boks) – 36

5. Artur Wojdat (pływanie) – 30

6. Kazimierz Deyna (piłka nożna) – 29

7. Andrzej Wroński (zapasy) – 27

8. Władysław Kozakiewicz (lekkoatletyka) – 26

9. Elżbieta Duńska-Krzesińska (lekkoatletyka) – 22

10. Bronisław Malinowski (lekkoatletyka) – 21

Artur zajął bardzo wysokie miejsce nr 5 i tym samym wypchnął z „dziesiątki” Sylwię Gruchałę. Bardzo nam przykro.

Szkoła

Posted in BOP Baltia Gdańsk, Dyscypliny i konkurencje, Eugenia Rusin-Ciarkowska, Igrzyska olimpijskie, Kluby i drużyny, Lechia Gdańsk, Londyn 1948, Mieczysław Łomowski, Rzut dyskiem, Rzut kulą, Rzym 1960, Wybrzeże Gdańsk on Wrzesień 16, 2011 by prussport

Nazwisko Mieczysława Łomowskiego znaleźć można w kronikach sportu olimpijskiego. Chorąży naszej ekipy na Igrzyskach w Londynie 1948 r. zdobył tam 4. miejsce. Był najlepszym Europejczykiem – wyprzedziło go jedynie trzech amerykanów. Barwna postać. Urodzony w Wilnie w 1914 do Gdańska przyjechał w 1945 r. i jako zawodnik gdańskich klubów trzykrotnie zdobywał mistrzostwo Polski w rzucie kulą, pięciokrotnie w rzucie dyskiem. Dwa razy poprawiał rekord Polski. Podczas kwerendy do przyszłorocznej wystawy znaleźliśmy kilka pamiątek po nim – będzie go można godnie zaprezentować zwłaszcza, że po zakończeniu kariery został trenerem i stworzył znakomitą szkołę w rzucie kulą (w tym miejscu może ogłosimy konkurs: rzut czy pchnięcie kulą?). Jednym z jego wychowanków był Władysław Komar, o którym przyjdzie jeszcze wspomnieć. najpierw jednak o innej z wychowanek, której pamiątki i trofea także znajdują się w zbiorach gdańskiego Muzeum Sportu – Eugenii Rusin-Ciarkowskiej.  Reprezentowała GKS Wybrzeże, osiem razy biła rekord Polski – jako pierwsza Polka przekraczała barierę 14 i 15 metrów. Sześciokrotna mistrzyni Polski i członkini słynnego Wunderteamu Jana Mulaka. Startowała też na igrzyskach olimpijskich w Rzymie (1960), gdzie zajęła 11. miejsce. Pani Eugenia zmarła w 1995 ale wszystko co pozostało po jej karierze znajdzie się na wystawie obok Jej nauczyciela i mistrza.

Na koniec dwa zdjęcia. Pierwsze dość humorystyczne – Mieczysław Łomowski z grupą lekkoatletów „świetują” 5. rocznicę bitwy pod Lenino, maszerując po Moście Poniatowskiego w Warszawie (pierwszy z prawej)

Źródło: http://www.fotohistoria.pl

Drugie zdjęcie jest zagadką. Prawdopodobnie jest na nim Eugenia Rusin-Ciarkowska ale nie jesteśmy w stanie tego rozstrzygnąć. Dysponujemy tylko jednym Jej zdjęciem, zamieszczonym w książce Jerzego Geberta, Poczet olimpijczyków ziemi gdańskiej, Gdańsk 1996 ale wygląda nieco inaczej. Tradycyjnie prosimy o pomoc.

%d blogerów lubi to: