Archive for the Tenis Category

Kroniki polskiego tenisa odnalezione

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Jan i Stefan Kornelukowie, Ludzie, Sport ogólnie, Tenis on Kwiecień 19, 2012 by prussport

Pisząc o braciach Kornelukach pytaliśmy już gdzie się podziały kroniki prowadzonymi przez Stefana Korneluka. I oto są. Panowie: Jacek Niedźwiedzki i Wojtek Pietrowski zdigitalizowali i udostępnili wszystko pod adresem polishtennis.com Wypada podziękować i pogratulować. Dzieło życia sopockiego legendy i nieocenione źródło informacji o polskim i sopockim tenisie jest teraz dostępne dla wszystkich. 

Reklamy

Gdzie jest kronika polskiego tenisa?

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Jan i Stefan Kornelukowie, Ludzie, Tenis on Luty 14, 2012 by prussport

O braciach Janie i Stefanie Kornelukach, pionierach tenisa na Wybrzeżu i ludziach oddanych Sopockiemu Klubowi Tenisowemu pisaliśmy już tutaj. Dziś uzupełnienie – niespodziewanie odnaleziony, amatorski w formie filmik, na którym mówią o swojej życiowej pasji. Warto zwrócić uwagę na żmudnie wykonywaną przez Pana Stefana kronikę polskiego tenisa. Wycinki, zdjęcia, wspaniały materiał do poznania historii tenisa. Na naszej wystawie pokażemy podobną, dotyczącą życia i pracy Jana Korneluka, również z mnóstwem fantastycznych zdjęć i informacji dotyczących nie tylko głównego bohatera. Warto jednak zapytać gdzie jest prezentowany na filmie skarb? Czy można będzie pokazać go na wystawie i tym samym uhonorować mrówczą pracę autora? Prosimy o pomoc w odnalezieniu.

Rozmowę prowadził Wojtek Pietrowski w 1990 r.

Skonecki w Sopocie

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Ludzie, Sopocki Klub Tenisowy, Tenis, Władysław Skonecki on Styczeń 9, 2012 by prussport

W jednym z tekstów wskazywanych jako uzupełnienie poprzedniego wpisu znalazła się taka oto historia:

Wraz ze swoim kolegą, znanym dziennikarzem i komentatorem Bohdanem Tomaszewskim bawili się wybornie w Grand Hotelu do białego rana. Gdy świtało zapragnęli wykąpać się w morzu. Przyjaciele bawili się wyśmienicie do 7 rano i nic 
w tym nie byłoby dziwnego, gdyby nie to, że Skonecki za 3 godziny miał grać finał ze znanym w tamtych czasach zwycięzcą Rolanda Garrosa i półfinalistą Wimbledonu Węgrem Josefem Asbothem.

Mimo szampańskiej zabawy Władysław Skonecki wyszedł na kort ogolony, uśmiechnięty i nieskazitelnie ubrany.

Mecz był, jak wiele w owym czasie rozgrywany w formule the best of five i Skonecki rozpoczął go….rewelacyjnie wygrywając dwa pierwsze sety. Potem jednak siły zaczęły go opuszczać :pocił się, zmieniał koszulki, nogi przestały go tak lekko i szybko nosić po korcie. Wskutek tego przegrał trzeciego seta. Przeciwnik wiedząc o jego nocnych eskapadach zaproponował (co wtedy było rzeczą dopuszczalną i przepisową ), aby grać bez przerw. Skonecki zamyślił się, oczy mu zaiskrzyły, uśmiechnął się…. i „podjął rękawicę”. W następnym secie „ogolił” Asbotha, wygrywając cały turniej.

Historię przytoczył Andrzej Zabłotniak (http://www.teniswolomin.pl/historia.html). Czy jest prawdziwa? Nie wiem. Wiem jednak, że udało odnaleźć się historyczne zdjęcie z tamtego finału. A był to rok 1950.

Akcja na korcie nr 5 w Sopocie

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Jan i Stefan Kornelukowie, Kluby i drużyny, Ludzie, Sopocki Klub Tenisowy, Tenis, Władysław Skonecki on Styczeń 6, 2012 by prussport

Przygotowując wystawę przeglądamy całą masę starych zdjęć. Niektóre są bardzo dziwne, oto przykład:

Z opisu wiemy gdzie stoją zajęci tajemniczą czynnością przy stoliku mężczyźni. To spoocki kort numer 5. Dzięki Janowi Kornelukowi, o którym już trochę pisaliśmy, znamy wszystkich aktorów dramatu (dlaczego dramatu? – o tym zaraz). Od lewej: Niestrój, K. Tłoczyński, Radzio, Kwiatek, Kowalczewski, Buchalik, S. Korneluk (brakuje jednej osoby). Przy stoliku siedzi J. Korneluk a podpisuje Z. Bełdowski. Co podpisuje? No właśnie …

w 1951 r. polskim światkiem tenisowym (i nie tylko) wstrząsnął skandal. Z wyjazdu reprezentacji Polski na mecz Pucharu Davisa w Szwajcarii nie wrócił najlepszy polski zawodnik Władysław Skonecki. Po wygranym meczu w stosunku 4:1 zostawił w hotelu kartkę: „Jestem proszony na obiad, przyjadę na lotnisko, rzeczy zabrałem, Władek”. Później zadzwonił, że już nie wróci i  … wybuchła burza. Tenisistę okrzyknięto zdrajcą, pozbawiono członkostwa w Legii Warszawa. Chodziło nie tylko o znakomitego tenisistę ale też żyjącego pełną piersią człowieka, miłośnika dobrej zabawy, pięknych kobiet (choć podobno to one kochały jego) i bohatera licznych dykteryjek. Kilka ciekawych artykułów o nim można przeczytać tu. Skonecki w końcu wrócił do kraju w 1956 ale ciężko było mu się odnaleźć w przaśnych realiach PRL. W 1965 r. wyjechał do Wiednia, gdzie zmarł w 1983 r.

A nasze zdjęcie? „Przegląd Sportowy” pisał w 1951 r.: „Polscy sportowcy piętnują zdradę renegata Skoneckiego”. I takie właśnie piętnowanie odbywa się na korcie nr 5 w Sopocie.  Ot taki drobny fragment przeszłości …

Puchar wielkie gwiazdy pamiętający

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Tenis on Grudzień 7, 2011 by prussport

Puchar ten został ufundowany przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gdańsku
na Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w tenisie ziemnym, które odbyły się w ostatni weekend lipca 1950 r. w Sopocie. Czy był głównym trofeum, czy tylko dodatkowym wyróżnieniem tego nie wiemy? Jeśli ktoś zna bliższe losy pucharu prosimy o pomoc.

Ze względu na udział w tych mistrzostwach niekwestionowanych gwiazd polskiego tenisa okresu przedwojennego zawody budziły wielkie zainteresowanie. Zachwycając się dziś grą Radwańskiej warto pamiętać, iż nie jest to pojedynczy sukces a jedynie powtórka z… kart sportu. Jadwiga Jędrzejowska, której osobę przywoływano we wcześniejszych wpisach czarowała swą grą na sopockich kortach. Obok niej wielką postacią był także Władysław Skonecki, człowiek „wyklęty”, człowiek „rehabilitowany” w nadmorskim kurorcie został międzynarodowym mistrzem Polski. Sukces niemały, bo o tytuł walczyli m. in: Asboth, Viziru,Szmidt czy Caralulis.
Nagrody wręczał gen. Piotr Jaroszewicz ówczesny prezes Polskiego Związku Tenisowego. Był to okres upolitycznienia i „zbliżenia” sportu do władz komunistycznych więc postać Jaroszewicza dziwić nie może. Bardzo rozlegle i żywo zawody relacjonował Przegląd Sportowy / nr 60,61 – 1950 r. / m.in. ze względu na wizytę radzieckich tenisistów, którzy zamieszkali w sopockim Grand Hotelu. Obok notatek o przebiegu meczów pojawiały się niemal „twitterowe” wzmianki o każdym treningu, czy wizycie wschodnich sąsiadów na kortach.
Dziś puchar przypomina wielkie chwile sopockiego i polskiego tenisa.

[MS]

 

A big name in the tennis world

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Jadwiga Jędrzejowska, Ludzie, Tenis on Sierpień 18, 2011 by prussport

W poprzednim wpisie padło nazwisko naszej tenisowej mistrzyni Jadwigi Jędrzejowskiej (1912-1980). Nie będę tu przypominał długiej listy osiągnięć tenisistki, która 65 razy zdobyła mistrzostwo Polski a trzy razy zameldowała się w finale turnieju wielkoszlemowego (Wimbledon, Roland Garros i Międzynarodowe Mistrzostwa USA). W serwisie You Tube znaleźć można uroczy filmik z okazji tego pamiętnego turnieju  w 1937 r.

Warto przypomnieć, że Jędrzejowska grała w parze z królem Szwecji Gustawem V, który chciał (i mógł) umożliwić jej wyjazd z okupowanej Polski. Jędrzejowska nie skorzystała z tej możliwości a w tenisa grała w konspiracji na wspomnianych w poprzednim wpisie kortach „u głuchoniemych”.

Odwet

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Jan i Stefan Kornelukowie, Ludzie, Tenis on Sierpień 15, 2011 by prussport

Jak nie ma Ciebie w „googlach” to znaczy, że nie istniejesz – twierdzi oklepane już stwierdzenie. Smutne ale prawdziwe. Jeżeli chodzi o przestrzeń sportową, to też żadną tajemnicą jest fakt, że mówimy i piszemy na ogół o wąskie grupce sportowców i trenerów najbardziej znanych. Olbrzymia rzesza codziennie wylewających pot na treningach i budujących piramidę sportowego sukcesu od podstaw pozostaje nieznana. Dziś wbiłem w wyszukiwarkę imię i nazwisko jednego z takich ludzi – człowieka, który wraz z bratem stworzył sopocki tenis – Jana Korneluka.  Nie jest to postać z odległej przeszłości – odszedł na zawsze 24. 06. 1992 r. I … znalazłem dwie wzmianki. Pierwszą dotyczącą przygotowania kortów Legii do meczu Pucharu Davisa a drugą na stronie poświęconej historii Sopotu. Żadnej strony poświęconej tylko jemu, nawet Wikipedia milczy. O jego bracie, Stefanie, też nic. A przecież ie tak dawno przecież mówiono i pisano, ze Sopocki Klub Tenisowy i bracia Kornelukowie to jedno! W Sopocie zjawili się już w kwietniu i czerwcu 1945 r. (pierwszy Stefan). Już wtedy tenis był ich pasją. Grywali na zakonspirowanym korcie „u głuchoniemych” (przy Instytucie Głuchoniemych i Ociemniałych) wraz z Jadwigą Jędrzejowską, braćmi Tłoczyńskimi, Władysławem Skoneckim, Jerzym Gottschalkiem czy młodym wtedy Bohdanem Tomaszewskim. Opowieść o tenisie w okupowanej Warszawie to zupełnie odrębny, fascynujący temat. Uczestnicy tych pasjonujących meczów w większości poszli do Powstania. Dla Jana skończyło się to niewolą w obozie w Schpelen nad Renem, skąd uciekł po trzech tygodniach. Na Wybrzeże skierował ich Państwowy Urząd Wychowania Fizycznego. Sopockie korty przedstawiały widok więcej niż opłakany. Stacjonująca tu konna jednostka radziecka zrobiła z kortu centralnego stajnię a z pozostałych miejsca do ćwiczeń i wybiegi. Mimo to Jan i Stefan postanowili spróbować: „Rozglądając się po Wybrzeżu okiem tenisisty wypatrzyłem w samym Gdańsku klub z ośmioma kortami i domkiem – tylko wejść i grać. Drugi klub, w Sopocie, przedstawiał obraz nędzy i rozpaczy, ale mimo tego stanu jakoś od razu przypadł mi do serca. Sprawiło to piękne położenie w pobliżu morza, wśród drzew i no i to, że … korty miały swoją wspaniałą historię” – opowiadał Stefan Korneluk. Nad wejściem do domku wkrótce znalazł się napis: Klub Tenisowy ODWET. To poprzednik SKT. Wykonano gigantyczną pracę, korty uporządkowano i już 24 czerwca 1945 (!) odbył się ogólnopolski turniej tenisowy z udziałem czołowych 30 zawodników. Zwyciężyli: Jadwiga Jędrzejowska i Włodzimierz Olejniszyn a w mikście: para Jędrzejowska – …  Jan Korneluk. Wkrótce odbyły się tu Międzynarodowe Mistrzostwa Polski. Wykonano gigantyczną pracę – już w 1946 r. czynnych było osiem kortów! Praca dla sopockiego klubu trwała przez całe życie braci. Byli dobrym duchami tego miejsca. Jan od 1972 r. był trenerem klasy mistrzowskiej. Wychował cała plejadę tenisistów sopockich: Witolda Joachimowicza, Marka Sawaszkiewicza, Huberta Majewskiego, Hankę Kunertównę, Alicję Zdunównę, Lecha Bieńkowskiego czy Magdalenę Mróz.  To tylko niektórzy i najbardziej znani spośród jego wychowanków. Można by tak pisać w nieskończoność. Stefan Korneluk odszedł niedługo po bracie – w 1991 r. W Sopocie rozgrywany jest Memoriał Braci Korneluków ale kto wie kim byli? Nawet na stronach ukochanego SKT, nie ma ich  biogramów. A ja nie mam nawet przyzwoitego zdjęcia do zreprodukowania (pomocy!). Swoisty ODWET historii?

Korzystałem z artykułu Adama Choynowskiego, Bracia i ich klub, Przegląd Sportowy, nr 187, z 21. 09. 1984 r. oraz materiałów wyszperanych w gdańskim Muzeum Sportu.

PS. Na zaprzyjaźnionym blogu znakomita śląska historia z piłką w tle. Kolejna warta poznania. Polecam.

%d blogerów lubi to: