Archive for the Londyn 2012 Category

Prawie sportowcy?

Posted in Aktualności, Igrzyska olimpijskie, Londyn 2012 with tags , , , , , , , on Wrzesień 7, 2012 by prussport

Jest takie utarte powiedzenie „prawie robi różnicę”, które niestety przylgnęło do oceny sportowców niepełnosprawnych. Polscy zawodnicy, którzy uczestniczą w Igrzyskach Paraolimpijskich w Londynie są jedną z czołowych reprezentacji. O takiej ilości medali / stan. na 06.09. – 24 medale w tym 9 złotych – 9 lokata w klasyfikacji medalowej – przypis M.S. / pełnosprawni sportowcy mogą tylko pomarzyć.Paraolimpada – już samo to stwierdzenie deprecjonuje osiągnięcia – w polskich przekazach telewizyjnych prawie nie istnieje. Czas poświęcony na relacje z Londynu to tylko migawki. Już nie ma przekazów ze specjalnego studia a „armia” komentatorów wypuszczona do „rezerwy”. Zastanawiając się nad przyczynami klęski po minionych igrzyskach trzeba zwrócić uwagę na sposób podejścia zawodników do sportu. Czym jest dziś reprezentowanie kraju? Brak orzełka na koszulce wcale nie przeszkadzał Agnieszce Radwańskiej wyjść na kort. To świadczy o „laicyzacji” sportu, który odarty został z ducha rywalizacji i piękna jakie ze sobą niósł. Sport bowiem nie miał być tylko sposobem poprawienia kondycji fizycznej ale także drogą do nabrania szacunku wobec siebie, przeciwników, własnej drużyny i kraju. Telewizja ma tu także wielką rolę ze względu na zasięg i możliwości kreowania określonych postaw. Chodzi o misję telewizji. Jako kibice jesteśmy zainteresowani oglądaniem zawodników, którzy z pasją i zaangażowaniem tworzą pełne emocji spektakle sportowe, liczy się tylko pasja a niepełno- lub niepełnosprawność. Trudno zatem zrozumieć rozgraniczenie zawodów na te, które mają się pojawić w telewizji lub nie. Pojawiają się nawet opinie, iż sport niepełnosprawny jest mniej estetyczny (!). Tacy sportowcy jak Natalia Partyka, Jiri Jeżek czy Oscar Pistorius pokazali jednak, że potrafią z sukcesami rywalizować także z pełnosprawnymi zawodnikami. Dlaczego więc rozgraniczamy złote medale na mniej lub bardziej złote?

[MS]

Reklamy

Jeszcze raz Londyn 1948

Posted in Aleksy Antkiewicz, Boks, Dyscypliny i konkurencje, Igrzyska olimpijskie, Londyn 1948, Londyn 2012, Mieczysław Łomowski, Rzut dyskiem, Rzut kulą, Wystawa 2012 with tags , , , , , , , on Lipiec 28, 2012 by prussport

Podczas wczorajszej ceremonii otwarcia wspominano londyńskie igrzyska rozegrane w 1948 r. O naszym chorążym można przeczytać tutaj (z moim małym udziałem). Jestem przekonany, że warto przypominać takie postaci jak „żubr wileński”, czyli Mieczysław Łomowski. Na odnalezionych ostatnio zdjęciach wileńsko-gdańskiego atlety widać, że pseudonim nie był na wyrost.

A jeżeli chodzi o igrzyska w 1948 r. to na polecanej przeze mnie wystawie Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku znajduje się niesamowita pamiątka: znaczki pocztowe z tychże igrzysk a obok nich autografy członków polskiej ekipy. Wystartowała ona w składzie następującym:
Boks
Aleksy Antkiewicz
Wawrzyniec Bazarnik
Zygmunt Chychła
Janusz Kasperczyk
Antoni Kolczyński
Franciszek Szymura

Kajakarstwo
Alfons Jeżewski
Marian Matłoka
Czesław Sobieraj

Lekka atletyka
Edward Adamczyk
Witold Gerutto
Wacław Kuźmicki
Mieczysław Łomowski
Melenia Sinoracka
Henryka Slomczewska-Nowak
Jadwiga Wajs-Marcinkiewicz

Szermierka
Bolesław Banaś
Rajmund Karwicki
Irena Nawrocka
Jan Nawrocki
Antoni Sobik
Jerzy Wójcik
Teodor Zaczyk

Na karcie podpisów jest zbyt wiele i mam kłopot z ich identyfikacją. Ale widać na pewno autograf Aleksego Antkiewicza, jedynego polskiego medalisty na tychże igrzyskach. Zawodnik MKS Gdynia a późńiej gdańskiej „Gwardii” zdobył wówczas brązowy medal. Zapraszam do identyfikacji podpisów oraz na wystawę.

Karta pochodzi ze zbioru Romana Babuta

 

Medale olimpijskie

Posted in Bronisław Malinowski, Igrzyska olimpijskie, Leszek Blanik, Londyn 2012, Ludzie, Montreal 1976, Pekin 2008, Wystawa 2012 with tags , , , , , , on Lipiec 16, 2012 by prussport

Igrzyska olimpijskie w Londynie tuż tuż. W mediach trwa gorączkowe liczenie polskich szans medalowych. Słowo „medal”  jest odmieniane na wszelkie możliwe sposoby. Warto więc przyjrzeć się przedmiotowi, który budzi takie zainteresowanie, by nie powiedzieć pożądanie.

Złote, srebrne i brązowe medale to wymysł nowożytnych igrzysk olimpijskich. W starożytności liczyli się tylko zwycięzcy, wynagradzani jednak dość symbolicznie – wieńcem zwycięstwa. Prawdziwe nagrody otrzymywali od swoich miast, sympatyków czy sponsorów. Na naszej wystawie „Citius-Altius-Fortius. Lokalny wymiar wielkiej idei sportu” eksponujemy dwa rodzaje medali: nagrodowe i pamiątkowe. Najpierw przyjrzymy się tym pierwszym.

Już w 1894 r. ustalono przepisy dotyczące wyglądu medali olimpijskich. Zostały zapisane w Statucie międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego uchwalonym w Paryżu 23 czerwca 1894 r. Miały mieć średnicę ok. 60 mm i grubość 3 mm. Wtedy też ustalono, że wszystkie osoby oficjalnie biorące udział w Igrzyskach otrzymywać będą medale pamiątkowe (omówimy je następnym razem). Jeżeli chodzi o kompozycję to od 1896 do 1924 r. medale olimpijskie różnią się między sobą (jedynie w 1908 i 1912 r. zastosowano ten sam awers). Od IX igrzysk olimpijskich w Amsterdamie (1928) wprowadzono jednolitą kompozycję awersu i rewersu, zaprojektowaną przez prof. G. Cassioli’ego z Florencji. Na awersie umieszczona jest postać bogini zwycięstwa, trzymająca w uniesionej prawej ręce wieniec laurowy a w lewej gałązkę palmową. Po prawej stronie bogini znajduje się amfora ze sceną zapasów, z lewej – fragment amfiteatru. Rewers to przedstawienie grupy zawodników niosących na ramionach zwycięzcę, który prawą ręką pozdrawia uczestników igrzysk a w lewej trzyma gałązkę palmową. Tak wyglądały wszystkie medale aż do igrzysk w 1968 r. Na naszej wystawie mamy dwa tego typu medale brązowe:  Bolesława Drewka z 1928 i  Brunona Bendiga z 1960 r. Ten ostatni opisywaliśmy już tutaj i tutaj a warto zwrócić uwagę, że właśnie na igrzyskach w Rzymie do medalu dołączono łańcuch, tu wykonany wyjątkowo ozdobnie, w kształcie liści laurowych.

Począwszy od igrzysk w Monachium w 1972 r. utrzymano jednolitą kompozycję awersu a gospodarzom igrzysk pozwolono na dowolną kompozycję rewersu. Przykładem tego typu medalu srebrny medal Bronisława Malinowskiego z igrzysk w Montrealu (1976).

Rewers przedstawia wieniec laurowy a w środku oficjalny emblemat Komitetu Organizacyjnego Igrzysk w Montrealu: pięć kół olimpijskich, z których trzy górne tworzą literę „M”.

Z czasem pozwolono na jeszcze większą dowolność. Na awersie powinna być bogini Nike ale niekoniecznie zakomponowana w sposób określony w 1928 r. Przykład kroczącej przez stadion bogini przedstawia eksponowany w Ratuszu Głównego Miasta Gdańska złoty medal  Leszka Blanika z 2008 r.

Czy zmiany w kompozycji medalom pomogły? Kwestia gustu. Warto jednak obejrzeć sobie cztery eksponowane medale, porównać nie tylko kompozycję ale też materiał i sposób wykonania. A jak będzie w Londynie? Medale zaprojektowane przez Dawida Atkinsa wyglądają następująco:

Na awersie jest więc krocząca bogini Nike  a rewers zawiera m.in. rzekę Tamizę i logo igrzysk. Mamy nadzieję, że któryś z pomorskich olimpijczyków zdobędzie taki medal i we wrześniu będziemy go mogli specjalnie zaprezentować na wystawie.

Znicz olimpijski już płonie

Posted in Aktualności, Igrzyska olimpijskie, Londyn 2012 on Maj 10, 2012 by prussport

Jak podaje Polska Agencja Prasowa w ruinach świątyni Hery w starożytnej Olimpii na Peloponezie wzniecono – przy pomocy promieni słonecznych – ogień, który 27 lipca zapłonie na stadionie w Londynie, inaugurując letnie igrzyska.

Grecka aktorka, w szacie kapłanki, podała pochodnię pierwszemu z 490 uczestników sztafety. Był nim wicemistrz olimpijski w pływaniu, specjalizujący się w rywalizacji na otwartych akwenach Spyros Gianniotis.

„Dzisiejszą ceremonią rozpoczynamy finałowe odliczanie do realizacji marzenia, które rozpoczęło się siedem lat temu w Singapurze, gdzie Londyn wybrano na gospodarza igrzysk 2012” – powiedział prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) Jacques Rogge.

Sztafeta z olimpijską pochodnią podąży najpierw do Aten. 17 maja na stadionie Panathinaiko, arenie pierwszych nowożytnych igrzysk (1896), przejmą ją Brytyjczycy i dzień później przetransportują do kraju na pokładzie samolotu.

Potem, przez 70 dni, sztafeta pokona po Wielkiej Brytanii 8000 mil, czyli 12,8 tys. km. Odwiedzi ponad 1000 miejscowości w każdym z hrabstw w Anglii oraz lokalnych okręgach w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej.

Znicz olimpijski pojawił się po raz pierwszy na igrzyskach w Amsterdamie w 1928 r. Sztafetę olimpijską zainaugurowano z kolei w 1936 r. w Berlinie. Wtedy udział w niej wzięło ponad 3300 osób, a trasa liczyła 3190 km.

Więcej informacji na stronach PAP.

%d blogerów lubi to: