Archive for the BOP Baltia Gdańsk Category

Relacja pioniera roku 1945

Posted in Bolesław Dymel, BOP Baltia Gdańsk, Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Lechia Gdańsk, MIlicyjny Klub Sportowy, Piłka nożna, SKS Płomień with tags , , , on Sierpień 22, 2012 by prussport

O czasach powojennych, kiedy zaczynano uprawianie sportu w Gdańsku po gehennie II wojnie światowej pisaliśmy już i fakty znamy. Czym innym są jednak fakty a czym innym relacja człowieka, który był i który pamięta. W starej gazecie z 1965 r. znalazłem wspomnienia Bolesława Dymla, wówczas przewodniczącego Wojewódzkiego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki. Oto fragmenty jego relacji:

Należę do tych nielicznych dwudziestolatków, którzy zjawili się na Wybrzeżu w składzie grupy operacyjnej. Przybyliśmy do Gdańska w nocy z 1 na 2 kwietnia, kiedy wokół grzmiały jeszcze działa. Stworzyliśmy tzw. bataliony morskie i zabezpieczaliśmy różne obiekty. Jako stary zawodnik i działacz gnieźnieńskiej „Stelli” zakrzątnąłem się wraz z kolegami wokół spraw sportowych. Jak wszędzie, tak i tu rozpoczynaliśmy od piłki nożnej (tak, to fenomen tej dyscypliny sportu – przyp. mój). Pierwszy mecz rozegraliśmy już 17 kwietnia. Na terenie Gdańska i okolic nie było żadnego boiska, uprzątnęliśmy powierzchownie klepisko stadionu im. Karola Marksa we Wrzeszczu (obecny AZS – a dziś boisko GUMed. przy ul. Hallera – przyp. mój) i jako VI Komisariat graliśmy z Reflektorzystami, czyli reprezentacją lotniczych wojsk radzieckich […] Wkrótce potem zaczęliśmy organizować kluby i związki sportowe. Pierwszy powstał właśnie z naszego VI Komisariatu i nazywał się MKS Pogoń. To nic innego jak późniejszy GKS Wybrzeże. Dalej przy Biurze Odbudowy Portów powstał BOP, czyli dzisiejsza „Lechia”, w której przed laty grały takie sławy, jak Hogendorf, Baran, Łącz, następnie zaczął działać Strażacki KS „Płomień”, szybko reaktywowała się „Gedania” – bastion polskości międzywojennego dwudziestolecia…

Początki były bardzo a bardzo trudne. W Gdańsku trudniejsze niż gdziekolwiek. Miasto zniszczone w 90 procentach, porty w gruzach, o obiektach sportowych nie ma co nawet mówić. Nie było nic, dosłownie nic. Najpierw uprzątnięto wspomnianą już płytę AZS, później doprowadzony do stanu jakiej takiej używalności stadion Lechii. Jedyną salę sportową, czyli dawną ujeżdżalnię, zabrał teatr. W dodatku potrzeby w Gdańsku szeregowały się oczywiście według ogólnopolskiej ważności. Najpierw woda i żywność, dalej porty, potem stocznia, następnie domy dla ludzi, znacznie później planowa odbudowa miasta. […] Jak w takich warunkach mogło się rozwijać życie sportowe, jak mogły powstawać obiekty? 

A jednak w tym morzu potrzeb i sport znalazł swoje miejsce, oddanych mu ludzi. Ta krótka relacja ilustruje najlepiej fenomen uprawiania sportu – niezbędnego składnika naszej egzystencji.

Reklamy

Szkoła

Posted in BOP Baltia Gdańsk, Dyscypliny i konkurencje, Eugenia Rusin-Ciarkowska, Igrzyska olimpijskie, Kluby i drużyny, Lechia Gdańsk, Londyn 1948, Mieczysław Łomowski, Rzut dyskiem, Rzut kulą, Rzym 1960, Wybrzeże Gdańsk on Wrzesień 16, 2011 by prussport

Nazwisko Mieczysława Łomowskiego znaleźć można w kronikach sportu olimpijskiego. Chorąży naszej ekipy na Igrzyskach w Londynie 1948 r. zdobył tam 4. miejsce. Był najlepszym Europejczykiem – wyprzedziło go jedynie trzech amerykanów. Barwna postać. Urodzony w Wilnie w 1914 do Gdańska przyjechał w 1945 r. i jako zawodnik gdańskich klubów trzykrotnie zdobywał mistrzostwo Polski w rzucie kulą, pięciokrotnie w rzucie dyskiem. Dwa razy poprawiał rekord Polski. Podczas kwerendy do przyszłorocznej wystawy znaleźliśmy kilka pamiątek po nim – będzie go można godnie zaprezentować zwłaszcza, że po zakończeniu kariery został trenerem i stworzył znakomitą szkołę w rzucie kulą (w tym miejscu może ogłosimy konkurs: rzut czy pchnięcie kulą?). Jednym z jego wychowanków był Władysław Komar, o którym przyjdzie jeszcze wspomnieć. najpierw jednak o innej z wychowanek, której pamiątki i trofea także znajdują się w zbiorach gdańskiego Muzeum Sportu – Eugenii Rusin-Ciarkowskiej.  Reprezentowała GKS Wybrzeże, osiem razy biła rekord Polski – jako pierwsza Polka przekraczała barierę 14 i 15 metrów. Sześciokrotna mistrzyni Polski i członkini słynnego Wunderteamu Jana Mulaka. Startowała też na igrzyskach olimpijskich w Rzymie (1960), gdzie zajęła 11. miejsce. Pani Eugenia zmarła w 1995 ale wszystko co pozostało po jej karierze znajdzie się na wystawie obok Jej nauczyciela i mistrza.

Na koniec dwa zdjęcia. Pierwsze dość humorystyczne – Mieczysław Łomowski z grupą lekkoatletów „świetują” 5. rocznicę bitwy pod Lenino, maszerując po Moście Poniatowskiego w Warszawie (pierwszy z prawej)

Źródło: http://www.fotohistoria.pl

Drugie zdjęcie jest zagadką. Prawdopodobnie jest na nim Eugenia Rusin-Ciarkowska ale nie jesteśmy w stanie tego rozstrzygnąć. Dysponujemy tylko jednym Jej zdjęciem, zamieszczonym w książce Jerzego Geberta, Poczet olimpijczyków ziemi gdańskiej, Gdańsk 1996 ale wygląda nieco inaczej. Tradycyjnie prosimy o pomoc.

Piłka nożna – jak to się zaczęło na Wybrzeżu?

Posted in BOP Baltia Gdańsk, Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Lechia Gdańsk, Piłka nożna on Czerwiec 17, 2011 by prussport

Zakończenie II wojny światowej było przełomem w dziejach ziem określonych później jako „Odzyskane”.  To wiemy. Podobne ogólniki słyszymy do znudzenia. W pełni widzimy to jednak, kiedy zaczynamy patrzeć na szczegóły, na różne dziedziny odradzającego się życia społecznego. Struktury sportu przedwojennego i wojennego odeszły wraz z większością autochtonicznych mieszkańców tych ziem. Trzeba było zatem budować niemal od zera. Jak i gdzie zatem narodziła się wybrzeżowa piłka?

Niezbyt wiele na ten temat wiadomo ale wszystko wskazuje na to, że było to w … świetlicy Wojewódzkiej Komendy Milicji Obywatelskiej w Gdańsku. Tam właśnie w dniu 30 lipca 1945 r. odbyło się zebranie organizacyjne Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Gdańsku. Wybrano tymczasowe władze i przystąpiono do organizacji rozgrywek.  Na początek na Stadionie Miejskim (późniejszy stadion Lechii) rozegrano turniej towarzyski w finale którego Płomień Gdańsk wygrał z Flotą Nowy Port 1:0. O pierwszych rozgrywkach napiszemy jeszcze osobno a tymczasem warto przywołać historię, która oddaje nieco klimat tamtych, trzeba powiedzieć pionierskich czasów. Sprawa związana jest ze zmianą nazwy lidera pierwszej rundy rozgrywek mistrzowskiej klasy A – klubu założonego w 1945 r. jako BOP (Biuro Odbudowy Portów) Baltia Gdańsk. W przerwie rozgrywek klub zmienił nazwę na Lechia Gdańsk za czym bardzo obstawali jego czołowi  i znakomici gracze: Stanisław Baran (uczestnik Mistrzostw Świata w 1938 r.) , Marian Łącz, Stanisław Hogendorf i Zygmunt Czyżewski. Nazwa była dużo „ładniejsza” niż poprzednia więc zmianę przegłosowano bez problemu. W kwietniu jednak wymienieni piłkarze nagle opuścili klub i przenieśli się do Łódzkiego Klubu Sportowego. Lechia chce ich zatrzymać i … okazuje się, że nie może, bowiem w wypadku zmiany nazwy klubu zawodnicy automatycznie otrzymywali zwolnienie i mogli zmienić barwy klubowe. Tak też sprytnie zrobili.

Dodać trzeba, że Lechia szybko uzupełniła skład pozyskując z przeżywającej kłopoty Floty Nowy Port braci Kokotów, Nierychłę, Pochopina, Nowakowskiego i Kierysza. Wkrótce potem do biało-zielonych przeszedł także doskonały napastnik milicyjnej Pogoni – Skowroński. Nie mogli oni jednak wystąpić w drugiej rundzie rozgrywek, bowiem reprezentowali już barwy innych klubów. Dlatego Lechia skończyła rozgrywki sezonu 1945/46 dopiero na piątym miejscu.

Warto też zapytać o pierwszy mecz rozegrany w Gdańsku po wojnie. Są pewne, choć niesprawdzone przesłanki wskazujące na to, że rozegrano go już 17 kwietnia! Drużyna VI Komisariatu Milicji Obywatelskiej pokonała drużynę złożoną z żołnierzy radzieckich w stosunku 3:1. Wprawdzie wojna jeszcze trwała ale potrzeba uprawiania sportu i rywalizacji silniejsza jest od wszystkiego. Potwierdzeń tego stwierdzenia w historii sportu jest mnóstwo, stąd i ta informacja może być prawdziwa.

Korzystałem m.in. z: P. Chomicki, Piłkarskie dzieje wybrzeża, t. I: 1945-1975, Gdańsk 2006; M. Jerzyk, Lechia Gdańsk – historiahttp://www.90minut.pl/strona.php?id=felieton,lechia (17.06.2011)

%d blogerów lubi to: