Archive for the Hindenburg Allenstein Category

Tschammerpokal 1936-1939

Posted in BeUV Danzig, Dyscypliny i konkurencje, Hindenburg Allenstein, Imprezy, Piłka nożna, Puchar Niemiec, SC Preussen Danzig, Victoria Stolp, Yorck Boyen Insterburg on Sierpień 17, 2012 by prussport

Opisany ostatnio inauguracyjny roku rozgrywania Pucharu Niemiec okazał się pomyślny dla drużyn z Prus. Masovia Lyck, czyli drużyna z Ełku doszła do 1/8 Finału. W całych rozgrywkach, o czym nie napisałem, zwyciężyła drużyna 1 FC Nürnberg po zwycięstwie nad „polskim” Schalke (też w tym miejscu opisywanym). Rok następny nie był dla pruskich drużyn dużo słabszy.

1936

Tym razem w rozgrywkach wzięło udział „zaledwie” 5 291 drużyn. Mistrzem Gauligi w sezonie 1935/36 została drużyna SV Hindenburg Allenstein/Olsztyn i ona automatycznie uzyskała awans do pierwszej „centralnej” Rundy, w której zwyciężyła zespół z Tylży:

MSV von der Goltz Tilsit – SV Hindenburg Allenstein 0:2

Grała także drużyna z Gdańska ale rywal ze Słupska okazał się zbyt mocny:

Victoria Stolp – Preussen Danzig 6:0

2 Runda

SV Hindenburg Allenstein – Victoria Stolp 2:1

3 Runda (1/8 Finału)

SV Hindenburg Allenstein – VfB Peine 1:3

W finale Pucharu zespół Schalke 04 przegrał znowu – tym razem uległ VfB Leipzig.

1937

Z powodów finansowych liczba drużyn uczestniczących w rozgrywkach po raz kolejny zmalała. Wystartowało ich tylko 4500, w tym dwa z naszych terenów. Obydwa nie przebrnęły pierwszej rundy. Zespół z Olsztyna został rozbity przez mało znany zespół z Tegel, poźniejszej Allemanii Wacker Berlin a drużyna z Gdańska uległa po dogrywce znanej firmie – Hercie BSC.

1 Runda

Wacker 04 Tegel – SV Hindenburg Allenstein 6:0

BeUV Danzig – Hertha BSC 2:3

 

 

Warto dodać, że w finale Schalke  z wieloma zawodnikami o mazurskich korzeniach wreszcie zwyciężyło. W stosunku 2:1 pokonało Fortunę Düsseldorf.

1938

Rozgrywki w tym roku zmieniły swój charakter z przyczyn politycznych. Po zajęciu przez Hitlera Austrii w marcu 1938 r. drużyny z tego kraju zostały włączone do niemieckiego związku piłki nożnej.  W rozgrywkach pucharowych osiem z nich zostało włączonych od ćwierćfinału. SK Rapid Wiedeń ostatecznie zdobył puchar.

1 Runda

Stettiner FC – Yorck Boyen Insterburg 1:1 po dogrywce. Drużyna ze Szczecina zrezygnowała z powtórzenia meczu

SV Hindenburg Allenstein – Preussen Danzig 2:0

2 Runda

Hertha BSC – SV Hindenburg Allenstein – walkower dla berlińczyków

Rok właściwie bez „pruskiej” historii.

1939

Od początku w rozgrywkach wystartowały zespoły skupione w gaulidze „Ostmark”, gdzie grały zespoły austriacki oraz „Sudetenland”. W trakcie rozgrywania pierwszej rundy Niemcy zaatakowały Polskę, co skomplikowało rozgrywki. W związku z tym finał został rozegrany dopiero 28 kwietnia 1940 r.  Szokujące jest to zestawienie toczącej się wojny i równolegle rozgrywanych meczów. Ale jeszcze większe zdziwienia miały dopiero nadejść.

1 Runda

PSV Danzig – Victoria Stolp 2:3

Sportvgg Masovia Lyck – MSV TIlsit – nie odbył się z powodu działań wojennych. Obydwa zespoły zostały wykluczone z rozgrywek.

2 Runda

Victoria Stolp – Blau-Weiss 90 Berlin 1:3

Zespół ze Słupska nie dał rady w drugiej rundzie i tym samym zakończył przedwojenną pucharową przygodę zespołów z terenu Prus. Nastąpił smutny wojenny czas ale … rozgrywki toczyły się dalej [cdn]

 

 

 

Hindenburg – Gedania

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Hindenburg Allenstein, KS Gedania, Piłka nożna on Wrzesień 26, 2011 by prussport

Historia sportu ma jednak pecha. Przygotowując wystawę, przekopując archiwa i publikacje co chwila można się przekonać jak niewiele wiemy o przeszłości. Trudno ustalić podstawowe fakty a na wszystko nakłada się jeszcze ideologia „dorabiana” później.  Weźmy słynny mecz rozegrany w Olsztynie: SV Hindenburg Allenstein – Gedania Gdańsk. Mecz miał miejsce … no właśnie, kiedy? W sezonie 1931/32 (T. Stegner) czy w 1937 r. (J. Gebert). Był to mecz decydujący o … mistrzostwo Gau (okręgu) jak chce Stegner czy mistrzostwo Prus Wschodnich, jak pisze Gebert. Trudno znaleźć ten mecz w oficjalnych rejestrach a przecież był tak ważny. Może nie ze sportowego punktu widzenia ale narodowego. Oto niemiecka, wojskowa drużyna grała z polskimi kolejarzami. Gdańską drużynę już na dworcu kolejowym przywitała olsztyńska Polonia z Sewerynem Pieniężnym, redaktorem „Gazety Olsztyńskiej”. To było prawdziwe starcie Polska-Niemcy, który J. Gebert w 1970 r. opisał w sposób wielce znaczący: „Kierownik drużyny czuł, jak udziela mu się od jego chłopców bojowy, wręcz husarski nastrój. W takim nastroju musiał być Jagiełło pod Grunwaldem, kiedy puszczał do boju przeciwko krzyżackiej zarazie wyborowe wyborowe hufce polskiego rycerstwa”. Prawda, że piękne? Niemcy, którzy mieli na ten mecz ściągnąć wszystkich najlepszych piłkarzy z terenu Rzeszy, odbywających wtedy służbę wojskową nie wytrzymali ataków Gedanii i ku radości polskiej publiczności przegrali 0:2. Wspomniany redaktor Pieniężny miał powiedzieć: „Nikt dotychczas nie potrafił rozsławić polskości i podnieść nas na duchu w takim stopniu, jak to czyni „Gedania”.

Niestety nic pewnego o tym meczu nie udało mi się znaleźć. W gdańskiej drużynie grali m.in. Jan Potrykus, Bolesław Szramke, Gerard Tischbein, Leon Keller, Witold Kurowski, bracia Fallow, Klemens Borus. Kierownikiem drużyny był Roman Wyrobek. A przeciwnicy – Polakożercy z Olsztyna? Według Geberta miał tej drużynie grać reprezentant Niemiec – Goede (zapewne pomocnik Erich Geode). Patrząc na odnaleziony skład Hindenburga z sezonu 1936/37 i polskie nazwiska, można zwątpić w tak mocno zarysowany w opisach narodowy kontekst meczu: Glowka, Kaminski, Makuschewitz, Janz, Majewski; Goede, Heidinger, Westphal; Lützow, Michalzyk, Glienicke, Kisielnicki, Blume, Kopitzke. W

W sezonie tym Hindenburg zwyciężył w okręgu olsztynśkim (Bezirkklasse) a Gedania była druga w gdańskim. Obydwie drużyny spotkały się w rundzie następnej, w Grupie A, gdzie Gedania była trzecia z 6 punktami a Hindenburg (12 punktów)- pierwszy. Stracił tylko dwa punkty, więc może właśnie z Gedanią? Po finale z Yorck Boyen Insterburg (0:0; 7:0) Hindenburg Allenstein zdobył mistrzostwo. Czyżby więc opiewane przez autorów zwycięstwo było tylko zwykłym meczem grupowym? Czas już chyba ostatecznie rozwiązać tą i inne sportowe zagadki z przeszłości.

%d blogerów lubi to: