Archive for the Lechia Gdańsk Category

Z ucznia stać się nauczycielem

Posted in Edukacja, Jacek Manuszewski, Lechia Gdańsk, Ludzie, Piłka nożna on Październik 28, 2012 by prussport

Czasem dobrze jest kiedy uczeń staje się nauczycielem. Poznając każdy szczebel umiejętności z czasem dzieli się swoją wiedzą z młodszymi. Im trudniej sam osiągnął upragniony cel tym z większą pasją i zaangażowaniem zaszczepia je swoim wychowankom. Pogoń Smętowo, Pomezania Malbork, Zagłębie Lubin, Górnik Polkowice i Lechia Gdańsk. Od klubów niższych lig po ekstraklasę, w której zagrał blisko 200 spotkań. Jacek Manuszewski – piłkarz, zawodnik z opaską kapitańską obecnie trener początkujących młodych zawodników Gryfa Tczew / rocznik 2002 /.Dzisiaj po zakończeniu towarzyskiego turnieju kilku pomorskich drużyn powiedział, iż wynik nie jest jeszcze w tym momencie najważniejszy. Nie liczy się kto zajął pierwsze a kto ostatnie miejsce. Najważniejsze są małe kroki, które przybliżają do stania się w przyszłości nowymi „ Bońkami, Lubańskimi czy Młynarczykami”. Bo w tej całej zabawie najważniejsze jest aby wszczepić  tym młodym, że styl ma równie wielką wartość co sam sukces.

Reklamy

Relacja pioniera roku 1945

Posted in Bolesław Dymel, BOP Baltia Gdańsk, Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Lechia Gdańsk, MIlicyjny Klub Sportowy, Piłka nożna, SKS Płomień with tags , , , on Sierpień 22, 2012 by prussport

O czasach powojennych, kiedy zaczynano uprawianie sportu w Gdańsku po gehennie II wojnie światowej pisaliśmy już i fakty znamy. Czym innym są jednak fakty a czym innym relacja człowieka, który był i który pamięta. W starej gazecie z 1965 r. znalazłem wspomnienia Bolesława Dymla, wówczas przewodniczącego Wojewódzkiego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki. Oto fragmenty jego relacji:

Należę do tych nielicznych dwudziestolatków, którzy zjawili się na Wybrzeżu w składzie grupy operacyjnej. Przybyliśmy do Gdańska w nocy z 1 na 2 kwietnia, kiedy wokół grzmiały jeszcze działa. Stworzyliśmy tzw. bataliony morskie i zabezpieczaliśmy różne obiekty. Jako stary zawodnik i działacz gnieźnieńskiej „Stelli” zakrzątnąłem się wraz z kolegami wokół spraw sportowych. Jak wszędzie, tak i tu rozpoczynaliśmy od piłki nożnej (tak, to fenomen tej dyscypliny sportu – przyp. mój). Pierwszy mecz rozegraliśmy już 17 kwietnia. Na terenie Gdańska i okolic nie było żadnego boiska, uprzątnęliśmy powierzchownie klepisko stadionu im. Karola Marksa we Wrzeszczu (obecny AZS – a dziś boisko GUMed. przy ul. Hallera – przyp. mój) i jako VI Komisariat graliśmy z Reflektorzystami, czyli reprezentacją lotniczych wojsk radzieckich […] Wkrótce potem zaczęliśmy organizować kluby i związki sportowe. Pierwszy powstał właśnie z naszego VI Komisariatu i nazywał się MKS Pogoń. To nic innego jak późniejszy GKS Wybrzeże. Dalej przy Biurze Odbudowy Portów powstał BOP, czyli dzisiejsza „Lechia”, w której przed laty grały takie sławy, jak Hogendorf, Baran, Łącz, następnie zaczął działać Strażacki KS „Płomień”, szybko reaktywowała się „Gedania” – bastion polskości międzywojennego dwudziestolecia…

Początki były bardzo a bardzo trudne. W Gdańsku trudniejsze niż gdziekolwiek. Miasto zniszczone w 90 procentach, porty w gruzach, o obiektach sportowych nie ma co nawet mówić. Nie było nic, dosłownie nic. Najpierw uprzątnięto wspomnianą już płytę AZS, później doprowadzony do stanu jakiej takiej używalności stadion Lechii. Jedyną salę sportową, czyli dawną ujeżdżalnię, zabrał teatr. W dodatku potrzeby w Gdańsku szeregowały się oczywiście według ogólnopolskiej ważności. Najpierw woda i żywność, dalej porty, potem stocznia, następnie domy dla ludzi, znacznie później planowa odbudowa miasta. […] Jak w takich warunkach mogło się rozwijać życie sportowe, jak mogły powstawać obiekty? 

A jednak w tym morzu potrzeb i sport znalazł swoje miejsce, oddanych mu ludzi. Ta krótka relacja ilustruje najlepiej fenomen uprawiania sportu – niezbędnego składnika naszej egzystencji.

Lechia-Sheffield Utd.

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Lechia Gd.-Sheffield Utd-17. 07. 1974, Lechia Gdańsk, Piłka nożna, Sheffield United with tags , , , on Sierpień 21, 2012 by prussport

Wybrzeżowi piłkarze (podobnie jak ci z Warmii i Mazur) nigdy nie rozpieszczali swoich kibiców. Na boiskach od zawsze brakowało meczów o stawkę, z prawdziwymi emocjami. Z braku takich kibice zmuszeni byli (i są?) do emocjonowania się meczami towarzyskimi. Jeden z nich odbył się 17 lipca 1974 r. na stadionie przy ul. Traugutta. Do Gdańska przyjechał zespół I ligi angielskiej (najwyższa klasa rozgrywkowa), jeden z najstarszych zespołów na świecie – Sheffield United (rok powstania – 1889). Klub z ojczyzny futbolu zawsze robi wrażenie a Sheffield (dziś trochę zapomniana firma) ma na swoim koncie i tytuł mistrzowski (1898) i Puchar Anglii (1899, 1902, 1915, 1925). W Gdańsku zjawił się w najsilniejszym składzie z reprezentantem Anglii, Tonym Currie oraz Keithem Eddy’m czy Allanem Woodwardem. Currie grał nawet w słynnym meczu na Wembley.

Lechia (wówczas II-ligowa) podeszła do tego meczu bardzo poważnie. Piłkarze przebywali na kilkudniowym obozie w Szczecinku a do tego meczem tym miał zadebiutować nowy trener gdańszczan – Wojciech Łazarek. Spotkanie zapowiadało się więc bardzo interesująco. Jak to zwykle jednak bywa z dużej chmury spadł mały deszcz. Ok. 8 tys. kibiców oglądało spotkanie raczej nudne, z ambitnymi atakami Lechistów i stojącą grą wyspiarzy. Zakończyło się najgorszym z remisów – 0:0.

Lechia: Słabik, Musiał (Sęk), Górski, Tokarz, Gładysz, Jahn, Głownia (Bestkowski), Radowski, Korynt (Delega), Makowski, Głos.

Sheffield Utd: J. Brown, L. Badger, A. Ogden, C. Franks (T. Hemsley), S. Goulding, M. Speight, A. Woodward, T. Currie, B. Dearden (T. Nicholl), J. Bradford, T. Field.

Dla drużyny angielskiej było to jeden z wielu przedsezonowych spotkań przygotowawczych dla kibiców i piłkarzy w Gdańsku wydarzenie. Na pamiątkę tego wydarzenia pozostało zdjęcie drużyny Sheffield z autografami i sympatycznymi pozdrowieniami dla kibiców i piłkarzy „F.C. LECHIA”  

 

25-lecie meczu Lechia-Juventus

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Lechia Gdańsk, Lechia-Juventus - 28. 09. 1983, Mecze, Piłka nożna on Lipiec 15, 2012 by prussport

Nawiązując do niedawnego posta o tym historycznym meczu warto wspomnieć o meczu z udziałem jego bohaterów, jaki został rozegrany w 2008 r.

Trochę się chłopaki pozmieniali ale niektórych rozpoznać można bez pudła. Pełen serwis zdjęciowy z jubileuszowego spotkania znaleźć można tutaj. Bardzo polecam starszym i młodszym. Jakby nie patrzeć, to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii wybrzeżowej piłki klubowej.

PS. Jak widac na zdjęciach frekwencja nie dopisała ale też chyba i reklama. Choć uważam się za zainteresowanego (na meczu w 1983 r. byłem), to o jubileuszu nie słyszałem. Może ktoś podzieli się wspomnieniami?

Puchar Polski dla Lechii – to już 29 lat !!!

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Lechia Gdańsk, Piłka nożna on Czerwiec 22, 2012 by prussport

W euforii rozgrywek o najcenniejszy puchar starego kontynentu przypominamy o wydarzeniu nie mniej ważnym dla wybrzeżowego sportu.

Sezon 1981/82 skończyła  Lechia na 14 miejscu co skutkowało spadkiem do III ligi. Zespół przejęli  wówczas dawni  gdańscy piłkarze Jerzy Jastrzębowski i Józef Gładysz. Pod ich wodzą drużyna awansuje z  pierwszego miejsca do II ligi. Jak się okazało to nie był jedyny sukces tej drużyny. Lechia dociera do finału Pucharu Polski jednak po drodze musiała pokonać takie drużyny jak : Start Radziejów, Olimpię Elbląg, Widzew łódź, Śląsk Wrocław, Zagłębie Sosnowiec i Ruch Chorzów. W finale czekał już Piast Gliwice, który rozgrywki skończył na 4 miejscu II ligi.

22.06.1983 r. na trybunach stadionu XXXV-lecia PRL w Piotrkowie Trybunalskim zasiadło według różnych źródeł od 15 do 17 tysięcy ludzi. Ponad jedną trzecią tej liczby zajęli sympatycy z nad morza, zaś ze Śląska przybyło około 4 tysiące kibiców.

Trener Piasta przed zawodami tak wypowiadał się o drużynie Lechii:

 „(…) Wcześniej zakładaliśmy w prawdzie, że może to być nasz przeciwnik, ale ponieważ nie było to pewne, nie wysyłaliśmy na mecz gdańszczan żadnego obserwatora. Dopiero teraz był na meczu Lechii mój asystent – Jan Ulman. Wrócił pełen uznania dla naszego rywala, który kilka dni po wyczerpującym pojedynku z Ruchem wygrał mecz ligowy aż 6:0 i jest już w II lidze.”

Ze strony Lechii dla „Piłki Nożnej” wypowiadał się 35-krotny reprezentant Polski Roman Korynt:

„Dominuje oczywiście optymizm. Pytany przez znajomych stawiam oczywiście na piłkarzy Lechii, licząc, że będą walczyć z taką pasją i wigorem jak poprzednio, ale… przestrzegam tez przed Piastem, którym kieruje wytrawny strateg Teoś Wieczorek.”

Prasa tak relacjonowała ten mecz:

 „Grę rozpoczął Piast, ale pierwszy groźniejszy atak zainicjowali gdańszczanie. Licznie przybyli sympatycy tej drużyny długo nie musieli czekać na gola. Po rzucie rożnym Górski strzelił z kilkunastu metrów i Lechia objęła prowadzenie. Po utracie bramki gliwiczanie rzucili się do ataku, ich akcjom jednak brakowało precyzji i z reguły kończyły się przed polem karnym gdańskiej drużyny. Oba zespoły w tym okresie popełniały sporo błędów, zwłaszcza defensywy. W 39. minucie właśnie po kiksie stopera Piasta Kałużyńskiego ,piłkę przechwycił Kowalczyk i nie zmarnował okazji 2:0. Takiego obrotu sprawy mało kto się spodziewał(…). Kiedy do zakończenia tej części gry brakowało dosłownie trzech minut, Kulwicki sfaulował ostro szarżującego Śliwę w obrębie pola karnego. Arbiter podyktował jedenastkę, której bezbłędnym egzekutorem był Kałużyński. Po przerwie idealną sytuację zmarnował Józefowicz trafiając piłką w słupek. Z kolei w kwadrans później nie popisał się Majka pudłując z najbliższej odległości. W tym czasie Piast mocno przyspieszał i uzyskał optyczną przewagę. Losy meczu mogły się rozstrzygnąć w 60. minucie, podanie Polaka przejął Grembocki i tylko interwencją ręką obrońcy Piasta zapobiegła utracie gola. Gdańszczanin strzelał bowiem bardzo precyzyjnie. Za to przewinienie sędzia podyktował karnego, a strzelający jedenastkę Salach nie wytrzymał napięcia i nie trafił w bramkę. Do końca trwała zażarta walka o każdy metr boiska. Gliwiczanie za wszelką cenę starali się wyrównać. Lechiści bronili korzystnego rezultatu, ale była to obrona aktywna. Biało-zieloni nie rezygnowali z kontr, każda z nich nosiła w zarodku bramkę.”

 Po meczu na konferencji prasowej tak wypowiedzieli się trenerzy:

Teodor Wieczorek:

„Lechia zasłużyła całkowicie na sukces. Z tej młodej jeszcze dziś drużyny, może wyrosnąć w niedalekiej przyszłości wspaniały zespół, pod warunkiem, że pozwoli mu się w tym składzie okrzepnąć, ochronić od rozbicia. Moja drużyna wymaga reorganizacji. Przecież nie wolno bezkarnie tracić bramek w równie nie bramkowych sytuacjach, w dodatku nie strzelając ich w warunkach ku temu sprzyjających. Gratuluje Lechii tego sukcesu i życzę jej by spełniła oczekiwania swoich nie mniej wspaniałych kibiców”

Jerzy Jastrzębowski:

„To był dla nas najcięższy, ze wszystkich pucharowych meczów tej edycji. No, ale stawka była najwyższa. Wystarczyło tylko zerknąć na stojący na stole, tuż przy linii autowej boiska puchar, by wydusić z siebie resztki sił. Mimo sukcesu doskonale znamy swoje słabości. Drużyna ta, o średniej wieku 22 lata, wymaga wzmocnień na kilku pozycjach. Konkretnych piłkarzy na konkretne pozycje, a nie transfery na żywioł. Nie popełnimy błędów sprzed lat, kiedy zakupiliśmy hurtem 12 piłkarzy i potem niewiadomo było co z nimi zrobić.”

Drużyny w meczu  grały w następujących składach:

Lechia: Tadeusz Fajfer, Andrzej Marchel, Lech Kulwicki, Andrzej Salach, Dariusz Raczyński, Zbigniew Kowalski (Roman Józefowicz ‘40), Jacek Grembocki, Marek Kowalczyk, Dariusz Wójtowicz, Krzysztof Górski, Ryszard Polak (Jarosław Klinger ‘63).

Piast: Jan Szczech, Henryk Pałka, Adam Wilczek, Ryszard Kałużyński, Jan Mirka, Marcin Żemaitis, Andrzej Śliz, Zbigniew Żuraw, Marian Czernohorski, Marek Majka, Marian Brzezoń (Henryk Tkocz ‘76).

Udział w Pucharze Zdobywców Pucharów to jak dotąd najlepszy wynik gdańskiej drużyny. Michel Platini, Zbigniew Boniek czy Paolo Rossi to dawni zawodnicy Juventusu Turyn, z którym przyszło walczyć gdańszczanom. Oglądając dziś te znane postaci światowego futbolu przy okazji Euro 2012 warto pamiętać także o tamtej wielkiej drużynie Lechii.

[MS]

Wielki mecz od innej strony

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Lechia Gdańsk, Lechia-Juventus - 28. 09. 1983, Mecze, Piłka nożna on Marzec 15, 2012 by prussport

Mecz Lechii Gdańsk z Juventusem Turyn to  najważniejsze wydarzenie piłkarskie w Gdańsku po II wojnie światowej a może i w ogóle. I nie chodzi tu wcale o poziom sportowy meczu czy fantastyczny wynik. Lechia poległa w dwumeczu z włoskim gigantem, choć w rewanżu, w Gdańsku stawiała zacięty opór. Było to sportowe święto w bardzo ciężkich społecznie i politycznie czasach. Jako 15-latek siedziałem na trybunach stadionu na Traugutta bodaj już od godz. 10.00, zajmując miejsce i czekając. Skupiałem się wtedy na aspekcie sportowym. Mecz jednak miał i inny, polityczny wymiar. O tym traktuje sfilmowany wykład. Ciekawy materiał.

Lechia=Legia Gdańsk

Posted in Dyscypliny i konkurencje, Kluby i drużyny, Lechia Gdańsk, Piłka nożna on Grudzień 26, 2011 by prussport

I za pamięci, pod choinkę obiecany plakacik, opisany w tym miejscu.

%d blogerów lubi to: