Archive for the Bronisław Malinowski Category

Medale olimpijskie

Posted in Bronisław Malinowski, Igrzyska olimpijskie, Leszek Blanik, Londyn 2012, Ludzie, Montreal 1976, Pekin 2008, Wystawa 2012 with tags , , , , , , on Lipiec 16, 2012 by prussport

Igrzyska olimpijskie w Londynie tuż tuż. W mediach trwa gorączkowe liczenie polskich szans medalowych. Słowo „medal”  jest odmieniane na wszelkie możliwe sposoby. Warto więc przyjrzeć się przedmiotowi, który budzi takie zainteresowanie, by nie powiedzieć pożądanie.

Złote, srebrne i brązowe medale to wymysł nowożytnych igrzysk olimpijskich. W starożytności liczyli się tylko zwycięzcy, wynagradzani jednak dość symbolicznie – wieńcem zwycięstwa. Prawdziwe nagrody otrzymywali od swoich miast, sympatyków czy sponsorów. Na naszej wystawie „Citius-Altius-Fortius. Lokalny wymiar wielkiej idei sportu” eksponujemy dwa rodzaje medali: nagrodowe i pamiątkowe. Najpierw przyjrzymy się tym pierwszym.

Już w 1894 r. ustalono przepisy dotyczące wyglądu medali olimpijskich. Zostały zapisane w Statucie międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego uchwalonym w Paryżu 23 czerwca 1894 r. Miały mieć średnicę ok. 60 mm i grubość 3 mm. Wtedy też ustalono, że wszystkie osoby oficjalnie biorące udział w Igrzyskach otrzymywać będą medale pamiątkowe (omówimy je następnym razem). Jeżeli chodzi o kompozycję to od 1896 do 1924 r. medale olimpijskie różnią się między sobą (jedynie w 1908 i 1912 r. zastosowano ten sam awers). Od IX igrzysk olimpijskich w Amsterdamie (1928) wprowadzono jednolitą kompozycję awersu i rewersu, zaprojektowaną przez prof. G. Cassioli’ego z Florencji. Na awersie umieszczona jest postać bogini zwycięstwa, trzymająca w uniesionej prawej ręce wieniec laurowy a w lewej gałązkę palmową. Po prawej stronie bogini znajduje się amfora ze sceną zapasów, z lewej – fragment amfiteatru. Rewers to przedstawienie grupy zawodników niosących na ramionach zwycięzcę, który prawą ręką pozdrawia uczestników igrzysk a w lewej trzyma gałązkę palmową. Tak wyglądały wszystkie medale aż do igrzysk w 1968 r. Na naszej wystawie mamy dwa tego typu medale brązowe:  Bolesława Drewka z 1928 i  Brunona Bendiga z 1960 r. Ten ostatni opisywaliśmy już tutaj i tutaj a warto zwrócić uwagę, że właśnie na igrzyskach w Rzymie do medalu dołączono łańcuch, tu wykonany wyjątkowo ozdobnie, w kształcie liści laurowych.

Począwszy od igrzysk w Monachium w 1972 r. utrzymano jednolitą kompozycję awersu a gospodarzom igrzysk pozwolono na dowolną kompozycję rewersu. Przykładem tego typu medalu srebrny medal Bronisława Malinowskiego z igrzysk w Montrealu (1976).

Rewers przedstawia wieniec laurowy a w środku oficjalny emblemat Komitetu Organizacyjnego Igrzysk w Montrealu: pięć kół olimpijskich, z których trzy górne tworzą literę „M”.

Z czasem pozwolono na jeszcze większą dowolność. Na awersie powinna być bogini Nike ale niekoniecznie zakomponowana w sposób określony w 1928 r. Przykład kroczącej przez stadion bogini przedstawia eksponowany w Ratuszu Głównego Miasta Gdańska złoty medal  Leszka Blanika z 2008 r.

Czy zmiany w kompozycji medalom pomogły? Kwestia gustu. Warto jednak obejrzeć sobie cztery eksponowane medale, porównać nie tylko kompozycję ale też materiał i sposób wykonania. A jak będzie w Londynie? Medale zaprojektowane przez Dawida Atkinsa wyglądają następująco:

Na awersie jest więc krocząca bogini Nike  a rewers zawiera m.in. rzekę Tamizę i logo igrzysk. Mamy nadzieję, że któryś z pomorskich olimpijczyków zdobędzie taki medal i we wrześniu będziemy go mogli specjalnie zaprezentować na wystawie.

Biedna Sylwia czyli TOP 10 raz jeszcze

Posted in Andrzej Grubba, Andrzej Wroński, Artur Wojdat, Biegi, Boks, Bronisław Malinowski, Dyscypliny i konkurencje, Elżbieta Krzesińska, Janusz Sidło, Kazimierz Deyna, Lekkoatletyka, Piłka nożna, Podnoszenie ciężarów, Pływanie, Rzut dyskiem, Rzut oszczepem, Skok w dal, Sport ogólnie, Szermierka, Tenis stołowy, Waldemar Baszanowski, Władysław Kozakiewicz, Zapasy, Zygmunt Chychła on Styczeń 3, 2012 by prussport

Mój nieoceniony współpracownik i autor niektórych wpisów (Mariusz S.) zwrócił mi uwagę na straszne przeoczenie. Z mojego zestawienia Top 10 sportowców „pruskich” wypadł urodzony w Olsztynie znakomity pływak – Artur Wojdat. Błąd poprawiam i tym samym zestawienie wygląda następująco:

1. Janusz Sidło (lekkoatletyka) – 75

2. Waldemar Baszanowski (podnoszenie ciężarów) – 56

3. Andrzej Grubba  (tenis stołowy) – 45

4. Zygmunt Chychła (boks) – 36

5. Artur Wojdat (pływanie) – 30

6. Kazimierz Deyna (piłka nożna) – 29

7. Andrzej Wroński (zapasy) – 27

8. Władysław Kozakiewicz (lekkoatletyka) – 26

9. Elżbieta Duńska-Krzesińska (lekkoatletyka) – 22

10. Bronisław Malinowski (lekkoatletyka) – 21

Artur zajął bardzo wysokie miejsce nr 5 i tym samym wypchnął z „dziesiątki” Sylwię Gruchałę. Bardzo nam przykro.

Top 10 „pruskich” sportowców

Posted in Andrzej Grubba, Andrzej Wroński, Biegi, Boks, Bronisław Malinowski, Dyscypliny i konkurencje, Elżbieta Krzesińska, Janusz Sidło, Kazimierz Deyna, Lekkoatletyka, Ludzie, Piłka nożna, Podnoszenie ciężarów, Rzut oszczepem, Skok w dal, Sport ogólnie, Sylwia Gruchała, Szermierka, Tenis stołowy, Waldemar Baszanowski, Władysław Kozakiewicz, Zapasy, Zygmunt Chychła on Grudzień 31, 2011 by prussport

Koniec roku skłania do podsumowań i rankingów.  Zawsze są one subiektywne i niesprawiedliwe ale … lubimy je, bo porządkują nam rzeczywistość. Ktoś jest lepszy a inny gorszy. Jednak im większa skala czasu tym większa umowność wyboru i klasyfikacji. W perspektywie jednego roku można utrzymać obiektywizm oceny, choć jest to trudne ale w szerszym wymiarze? Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy możliwe jest stworzenie klasyfikacji sportowców „pruskich” (używam tego określenia bez nacjonalistycznego znaczenia – jest po prostu krótsze od ‚sportowców Pomorza, Warmii i Mazur’) wszech czasów? Z uwzględnieniem dwóch okresów na które historia podzieliła dzieje sportu na naszych terenach – przed i po 1945 r. I doszedłem do wniosku, że nie jest to możliwe. Oczywiście każdy z nas może mieć swoje typy i ja też takowe mam ale jeżeli chodzi o obiektywną ocenę, to niestety nie da się takiego zestawienia wykonać. Mimo tej negatywnej konstatacji postanowiłem spróbować. Oparłem się na wynikach „Plebiscytu na najlepszego sportowca roku” organizowanego od 1926 r. przez dziennik „Przegląd Sportowy”. I tu oczywiście rodzą się wątpliwości. Po pierwsze plebiscyt to swoiste „vox populi”, głosowanie czytelników (z wyjątkiem roku 1953), którzy kierują się nie tylko wynikami ale swoimi preferencjami, popularnością konkretnego sportowca czy uprawianej przez niego dyscypliny. W grę wchodzi jego osobowość oraz wizerunek medialny. Przedstawiciele mniej popularnych czy mniej eksponowanych przez masowe media dyscyplin mają mniejsze szanse. Ważniejszym dla nas  problemem jest jednak fakt, że do 1939 r. sportowcy z terenu Pomorza, Warmii i Mazur, które nie znajdowały się w granicach Rzeczypospolitej  nie byli w Plebiscycie uwzględniani. Dlatego poniższe zestawienie obejmuje okres od 1945 r.  (a właściwie od pierwszego powojennego Plebiscytu w 1948). Dobre i to. Ale tu znowu problem i to ogólniejszej natury. Jakie wybrać kryterium przynależności do gronach „naszych – pruskich” sportowców? Czy decydować powinno miejsce urodzenie, czy miejsce zamieszkania a może związki z klubami na tym terenie? jeżeli tak, to czy przyjmować jakąś cezurę czasową? Czy „nasz” jest Mateusz Kusznierewicz, oficjalny ambasador Gdańska do spraw morskich, który urodził się w Warszawie i tam uprawiał sport. Ostatnimi laty działa jednak aktywnie w Gdańsku i z tym miastem jest kojarzony. Albo Janusz Sidło, który największe sukcesy odnosił już po wyjeździe z Gdańska. I znowu nie ma tu gotowego rozwiązania, nie można wytyczyć jednego kryterium oprócz jednego, najbardziej  ogólnego – jakiegokolwiek związku sportowca z „Prusami”.

Po tym przydługim wstępie czas na wyniki. Przyjąłem prostą punktację: za 1. miejsce w Plebiscycie 10 punktów za 10. miejsce – 1 pkt.  I oto rezultaty:

1. Janusz Sidło (lekkoatletyka) – 75

2. Waldemar Baszanowski (podnoszenie ciężarów)- 56

3. Andrzej Grubba  (tenis stołowy)- 45

4. Zygmunt Chychła (boks) – 36

5. Kazimierz Deyna (piłka nożna) – 29

6. Andrzej Wroński (zapasy) – 27

7. Władysław Kozakiewicz (lekkoatletyka) – 26

8. Elżbieta Duńska-Krzesińska (lekkoatletyka) – 22

9. Bronisław Malinowski (lekkoatletyka) – 21

10. Sylwia Gruchała (szermierka) – 21

Tak wygląda klasyfikacja. Poszczególne postaci i ich związki z Pomorzem (bo nie ma nikogo związanego z Warmią i Mazurami) opiszemy w najbliższych postach. Tymczasem – wiele emocji sportowych w Nowym 2012 Roku.

%d blogerów lubi to: